12.01.2025

Więcej spluw dla kolonialnej rzezi

WIĘCEJ SPLUW DLA KOLONIALNEJ RZEZI



Jako jeden z ostatnich wyczynów swojej kadencji spiący Joe i jego diabelna administracja szakali i podżegaczy wojennych planują sprzedaż broni I*raelowi o całkowitej wartosci ośmiu miliardów dolarów na cele jego kolonialno-osadniczego, ludobójczego projektu.


DLACZEGO USA WSPÓŁPRACUJE Z I*RAELEM?


Jak Joe sam powiedział kilka dekad temu, I*rael jest jedną z najlepszych amerykańskich "inwestycji" w regionie. Syjonistyczne państwo to wrzód na dupie "bliskiego wschodu", to trucizna, jedna z wielu zachodnich machinacji, które sprawiają, że ten region nie może się swobodnie rozwijać, ani tym bardziej jednoczyć bez ingerencji potężniejszych sił.

I*rael to ostatni zachodni projekt osadniczo-kolonialny, który jest nadal w aktywnej fazie eksterminacji rdzennej populacji. Zasiedlanie bliskiego wschodu białymi ludźmi nie różni się tutaj wiele od poczynań Francuzów w Algierii. USA trzyma I*rael przy życiu (to państwo nie przetrwałoby tygodnia bez zachodniego wsparcia), gdyż poczynania i*raela w regionie są bardzo przydatne dla hegemonii zachodnich imperialistów.


Czy administracja Trumpa zakończy wsparcie dla syjonistów?
Jedyny powód, dla którego wataha wygłodniałych, imperialistycznych, Trumpowskich sukinsynów miałaby zakończyć wsparcie dla syjonistów jest następujący: Trump i jego poplecznicy znani są z braku kompetencji i we własnej głupocie w stanie są przeciwdziałać interesom własnego imperium. Szanse na zakończenie współpracy USA z Izraelem są jednak nikłe.


Jaki jest cel syjonistów wobec Palestyńczyków?
W roku 2023 awanturnicza eskapada zorganizowana przez Hamas, która uderzyła w pograniczne osady oraz w odbywającą się zaledwie trzy kilometry od granicy największego na świecie obozu koncentracyjnego, celebrującą "przyjaźń, miłość i nieograniczoną wolność" imprezę, spowodowała zaostrzenie konfliktu i w przewidywalny sposób została użyta do urządzenia propagandowej hecy w celu dalszego odczłowieczenia Palestyńczyków i wytworzenia dalszego przyzwolenia na masowy mord niewinnych.

Te wydarzenia nie mają jednak żadnego wpływu na ogólny cel syjonistycznego państwa, który pozostaje ten sam, co cel każdego kolonialno-osadniczego projektu wobec kolonizowanych - wymordowanie, ograbienie lub zniewolenie większości, zamknięcie reszty w rezerwatach, być może ewentualna reintegracja resztek populacji do społeczeństwa jako podludzie, obywatele drugiej kategorii.


CZY ZAKOŃCZENIE KONFLIKTU JEST MOŻLIWE?


Eksterminacja Palestyńczyków może zakończyć się tylko poprzez zniszczenie syjonistycznych struktur państwowych i ideologii. Wolna Palestyna nie może istnieć obok I*raela. Eksterminacja Palestyńczyków, ideologia bycia "jedynym wolnym krajem/demokracją na bliskim wschodzie, otoczoną hordami barbarzyńców" to filary syjonistycznego państwa. Syjonistyczny projekt żywi się przemocą i tylko przemocą może zostać zatrzymany.


Czy I*raelici i Palestynczycy mogą sie pogodzić?
Ogółem socjaliści powinni aspirować do tego, by obie strony odrzuciły swoje uprzedzenia i dążyły do obalenia imperialistycznego kapitalizmu, który zmusza obie strony do agresji wobec siebie nawzajem. To jednak naiwne i szowinistyczne podejście - nie możemy od ludów aktywnie kolonizowanych wymagać, by pogodziły się z własnymi oprawcami na naszych wyidelizowanych zasadach.

Ale nawet to, że Palestyńczycy wyciągną rękę w próbie pogodzenia się z I*raelitami jest bardziej prawdopodobne, niż to, że I*raelici spojrzą na Palestyńczyków jako na równych sobie. Esencją I*raela jest wyciąganie sekcji białego, zachodniego proletariatu i dlatego, że są oni rasą wybraną przez Boga, oferowanie im bardziej uprzywilejowanego życia (co jest możliwe spowodu prawie nieograniczonego wsparcia zachodnich imperialistów i grabieży cudzej ziemi). Dobrobyt osadników oparty jest bezpośrednio na ludobójstwie Palestyńczyków i zasiłku otrzymywanego od zachodnich potęg - zakończenie ludobójczej polityki i zmiana syjonistycznej polityki zagranicznej oznacza koniec przywilejów osadników - a jak wiemy z niezliczonych historycznych przykładów, biały pierwszoświatowy proletariat nie jest zbyt skory do porzucenia swoich przywilejów dla dobra biedniejszych.

Międzynarodowy socjalizm pozostaje ideałem - ale przykrą rzeczywistością jest, że I*raelici nie widzą, że mogą miec wspólny interes z Palestyńczykami. Przez edukację i media są kondycjonowani, by postrzegać ich jako gorszych od siebie i niezdolnych do pokojowego współistnienia. Ponadto kolonializm osadniczy tworzy specyficzną ideologię, ktora wytwarza fanatyczną wiarę w to, że podbita ziemia jest słusznie własnością podbijających. Państwo I*rael posiada spore wsparcie wśród swojego chorego społeczeństwa.


Czy eksterminacją Palestyńczyków I*rael sam sobie nie szkodzi?
Czy wymordowanie Palestyńczyków nie odbije się na I*raelu negatywnie pod względem np. relacji międzynarodowych? Pomyślmy jakie negatywne dyplomatyczne skutki ma dziś dla USA wymordowanie Indian, albo dla Australii ludobójstwo aborygenów... żadne.


Czy socjaliści powinni wspierać powstanie narodowo-kapitalistycznego państwa Palestyńskiego?
Na tym etapie należałoby wspierać cokolowiek i kogokolwiek, jakiekolwiek rozwiązanie, które może zatrzymać tę rzeź.

To sprawa narodowego wyzwolenia, a nie sprawa lansowanego ostatnio przez wielu "wielobiegunowego" modelu świata. Nie zapominajmy, że państwa takie jak antyzachodnia Rosja, czy "socjalistyczne" Chiny dalej handlują i utrzymują dyplomatyczne stosunki I*raelem. Jeśli był jakiś moment na udowodnienie swojego "antyimperializmu", było to ostatnie półtora roku, poprzez zerwanie handlowych i dyplomatycznych więzi z syjonistycznym projektem. No chyba, że to po prostu jak zwykle mój niewielki, ultralewicowy, nierozumiejący dialektyki materialistycznej z chińsko-rosyjską specyfiką móżdżek nie jest w stanie pojąć ośmio-wymiarowych szachów, których wymaga antyimperialistyczna polityka lidera wolnych ludów, W. Putina i największego obecnie żyjącego marksisty, Xi Jinpinga.


Czemu sprawa Palestyny jest sprawą wyzwolenia globalnego proletariatu?
I*rael to potężny i ważny element w systemie zachodniego imperializmu. I*rael to jeden z najwiekszych producentów broni na świecie. I*rael przoduje w rozwoju technologii inwigilacji, szpiegostwa i kontroli populacji.
Największy obóz koncentracyjny na świecie, strefa gazy, jest strefą testowania metod kontroli populacji, stosowanych również np. Na amerykańsko-meksykańskiej granicy.

I*rael odgrywał kontrrewolucyjną rolę w wielu konfliktach na świecie. I*rael wspierał Mudżahedinów w Afganistanie (I*rael nie ma problemu ze wspieraniem muzułmanów, kiedy ci atakują komunistów) (operacja Cyclone). I*rael zapewniał ekwipunek i szkolenie wojsku i policji w Gwatemali, Slawadorze. I*rael wspierał apartheid w Afryce Południowej, wyposażając rząd RPA w taktyki i technologię używane do tłumienia powstań. I*rael bezposrednio wspierał poprzez zaopatrzanie w technologię i trening osadniczo-kolonialny reżim Sri Lanki przeciwko narodowo-wyzwoleńczemu powstaniu ludu Tamil. I*raelicka technologia była używana w indyjskiej operacji Greenhunt - w tłumieniu maoistowskiej rewolucji.
Takich przykładów możnaby jeszcze wiele podać.

I*rael nagminnie wspiera pośrednio lub bezpośrednio najbardziej reakcyjne reżimy. Syjoniści to ludzie skrajnie niebezpieczni, wściekle antysocjalistyczni i bardzo wpływowi. Zakończenie kolonialno-osadniczego projektu syjonistów to krok do wyzwolenia ludzkości wogóle oraz wyzwolenia proletariatu na całym świecie.

PS: Antysemityzm służy legitimizacji Izraela - pomaga propagować ideę, że Żydzi są zagrożeni, a więc istnienie syjonistycznego państwa, które ma prawo podejmować wszelkie kroki, by utrzymać swoje istnienie jest uzasadnione. Antysemityzm nie będzie tolerowany w komentarzach na tym kanale.

Nie, "Rzymianie" nie kontrolują USA, ani USA nie kontroluje I*raela. To symbioza, w której amerykańska i syjonistyczna burżuazja są ze sobą blisko poprzeplatane, ale amerykanie mają więcej mięśni.

Nie, Rzymianie nie kontrolują świata. Jeśli tak uważasz - dorośnij i zacznij myśleć.