13.02.2025
LENIN VS GANDHI
Lenin w zachodniej historiografii często uważany jest za kogoś, kto przez większość czasu chciał dobrze, mógł zrobić dobrze, ale uległ swoim dyktatorczym, autorytarnym instynkom i zrobił źle. Całe to zrozumienie sprowadza się do jednej kwestii - Lenin mógł stworzyć/kontynuować/usprawnić liberalną demokrację, ale stworzył nowy system, całkowicie przeciwstawiony interesom burżuazji. Mógł stworzyć reżim na model brytyjski, gdzie ludzie by pracowali 10 godzin dziennie i dzięki temu stawaliby się coraz biedniejsi, bez żadnego zabezpieczenia przed bezrobociem, gdzie kobiety funkcjonują jako osobiste niewolnice mężczyzn, gdzie ludzie mogą głosować raz na kilka lat w wyborach parlamentarnych, ale wszystkie ważne decyzje sa podejmowane przez dziedziczących arystokratyczną krew lordów, mógł wprowadzić ustrój gospodarczy gdzie gospodarka kułaków dalej runjuje małych chłopów i zmusza ich do emigracji i pracy za grosze w fabrykach, mógł pozwolić na penetrację Rosji przez zagraniczny kapitał, mógł zajmować się parlamentarym kretynizmem i zezwolić na istnienie wielu partii, które wszystkie byłyby w ciągłej kłótni o to, jak najlepiej wyzyskiwać i okłamywać chłopów i robotników i jak najskuteczniej wyprzedawać swój kraj zagranicznym miliarderom. To by było, według zachodniego umysłu, w pełni demokratyczne.
W tym wszystkim najbardziej przerażającą i najbardziej nieakceptowalną rzeczą było użycie przemocy 😱😱😱. Z typową dla siebie hipokryzją liberałowie oburzają się na myśl o populacji zrzucającej swoje kajdany, zmieniającej panujące stosunki międzyludzkie za pomocą przemocy, a sami przecież ustanowili burżuazyjne społeczeństwo metodą przemocy – rewolucji, wojen i terroru. W tym samym zapominają, że Lenin operował w warunkach największej do tamtego czasu wojny w historii ludzkości (i Lenin jako jeden z niewielu europejskich polityków od początku wybuchu wojny konsekwentnie krytykował ją, chciał ją zakończyć i rzeczywiście zakończył (w przeciwieństwie do na przykład tych "demokratycznych" menszewików, którzy byli skorzy wojnę kontynuować)) oraz wojny domowej. Wojny domowe nie biorą się dlatego, że jakaś partia tak zadecydowała – biorą się z nagromadzonych wewnętrznych sprzeczności w społeczeństwie i są walkami na śmierć i życie – to znaczy, że albo chłopi i robotnicy pokonają wrogów i dokonają terroru, albo zostaną pokonani przez carskich lojalistów, religijnych fanatyków, kapitalistów, gangi złodziei, i inne gady, którzy dokonają terroru na nich. Tu znów głównym problemem Lenina jest to, że poprowadził rewolucję do zwycięstwa (tu anarchiści i "lewicowi" komuniści zawsze mogą się zgodzić z liberałami - najbardziej należy opluć te rewolucje, które rzeczywiście odniosły sukces).
A więc liberałowie preferują podejście bez przemocy. Dlatego w liberalnych podręcznikach historii lansuje się np. postać Gandhiego. Rysuje się historie, która pokazuje, że bez przemocy też można zwyciężyć nad okupantem. Pomijając już to, jak obrzydliwa jest mentalność tego, że przemoc stosowana przez okupanta może być pokonana tylko brakiem przemocy (używanie przemocy jest dla nas, białasów, nie dla was, brudasów) – to pomija fakt, że w sytuacji w Indiach była przemoc i była groźba większej przemocy, jesli anglicy sobie nie pójdą. Tak więc anglicy sobie poszli (bo wiedzieli, że albo sobie pójdą, albo zostaną wypędzeni), upewniając się, że Indie pozostaną pod kontrolą sprzymierzonych z nimi bogaczy, a ludzie pozostaną biedni, bez żadnej politycznej siły (co oczywiście nie jest nazywane dyktaturą, ale w rzeczywistości całkowicie jest dyktaturą). Tu muszę wspomnieć, że wbrew powszechnemu błędnemu zrozumieniu Indie nie są biednym krajem - Indie są ekstremalnie bogatym krajem, tylko ludzie są biedni – bieda w Indiach jest kwestią PRZEDE WSZYSTKIM polityczną, a nie gospodarczą.
Gdyby Lenin albo Mao Zedong nie użyli przemocy w celu walki z okupacją i walki klasowej i zamienili Rosję i Chiny w coś, co przypomina dzisiejsze Indie, gdyby rosjanie i chińczycy pozostali biedni, gdyby dziś, tak jak w Indiach, prawie milion ludzi rocznie umierał z niedożywienia, gdyby 17% ludzi nie otrzymywało żadnej edukacji, gdyby nie było żadnego planu na poprawę życia przeciętnego obywatela, żadnego planu rozwoju, gdyby cały kraj był pokryty śmieciami i rozpadającą się infrastrukturą – byliby dzisiaj pamiętani jako najwięksi ludzie historii, jako obrońcy demokracji, rozsądku, ludzkości. To jest największy problem z Leninem i Mao - nie to, że postąpili źle; nie to, że mogli postąpić dobrze, a postąpili źle, tylko właśnie to, że mogli postąpić dobrze i postąpili dobrze. Właśnie dlatego do końca istnienia kapitalizmu będą opluwani jako jedne z najbardziej plugawych istot, które kiedykolwiek stąpały po Ziemi.
Adres:
Róg ulicy K. Marksa i ulicy W.I. Lenina,
Tiraspol 3300,
Mołdawska Republika Nadniestrzańska
anty-kapitalistyczne treści od 1848 ®