F. Engels, Red Menace Podcast
Feminizm, rodzina i prostytucja
Linki:- https://redmenace.libsyn.com/the-origin-of-the-family
- https://redmenace.libsyn.com/origins-of-the-family-p2
- https://redmenace.libsyn.com/the-origin-of-the-family-private-property-and-the-state-by-frie
Engels po wyłożeniu trzech głównych etapów rozwoju społecznego ludzkości według Morgana próbuje połączyć te etapy i ich przejścia ze zmianami w sposobie, w jaki rodzina jest ustrukturyzowana i rozumiana, zarówno, jak i z zasadami, które ją określają – przede wszystkim z tabu dotyczącym kazirodztwa. Innymi słowy, Engels łączy ewolucję struktury rodziny z bazą ekonomiczną danego porządku społecznego. To jest oczywiście zaczerpnięte z Morgana, ale Engels wprowadza również własny komentarz.
Znamy trzy etapy rozwoju według Morgana jako dzikość, barbarzyństwo i cywilizacja. Każdy z nich ma mniej więcej trzy pod-etapy, przez które przechodzimy, podczas gdy główny etap rozwija się od początku do końca, aż zostanie zastąpiony przez następny, wyższy etap. Razem z tym rozwojem rozwija się rodzina, która ewoluuje przez cztery główne etapy: rodzina konsanguinealna, rodzina punalua, rodzina parzysta i rodzina monogamiczna. Każda z nich ma swój wewnętrzny rozwój i ewoluuje pomiędzy etapami. Trzy pierwsze etapy są widziane jako czysto ewolucyjne formy naturalnej selekcji. Najpierw krok po kroku zakazywano kazirodztwa, by stworzyć bardziej zdrowych i inteligentnych ludzi. Ostatnim krokiem była monogamia, która różni się od poprzednich etapów, gdyż była wynikiem rozwoju ekonomicznego, powstała w wyniku powstania własności prywatnej. I to właśnie z własności prywatnej i społeczeństwa klasowego po raz pierwszy powstaje patriarchat jako struktura.
Weźmy etapy ewolucji rodziny pojedynczo. Przedstawię tylko główne ich aspekty, by zachować zwięzłość tej wypowiedzi, ale warto wiedzieć, że ten rozdział jest raczej długi i wchodzi w wiele szczegółów, których nie zdołam omówić w tym streszczeniu i jak zwykle polecam samemu przejść przez ten tekst.
Pierwszym rodzajem rodziny, która została wspomniana jest rodzina konsanguinealna. Tutaj grupy małżeńskie są rozdzielone poprzez pokolenia – wszyscy dziadkowie i babcie w rodzinie są swoimi mężami i żonami. Ich dzieci – ojcowie i matki są również wszyscy nawzajem swoimi mężami i żonami, tak samo, jak ich dzieci. Każde pokolenie widzi wszystkich członków swojej grupy jako bracia i siostry, nawet jeśli dzisiaj nazwalibyśmy ich kuzynami, lub inaczej. Byli mężami i żonami, zarówno, jak i braćmi i siostrami, a tabu kazirodztwa było stosowane tylko w kontekście różnych pokoleń. To znaczy, że stosunki seksualne pomiędzy rodzicami a dziećmi, lub wnukami były tabu, ale jak długo znajdujemy się w tym samym pokoleniu, co druga osoba – jest się rodzeństwem oraz potencjalnym partnerem seksualnym.
Drugim etapem jest rodzina punalua. Na tym etapie tabu kazirodztwa zostaje rozciągnięte najpierw do rodzeństwa pochodzącego od tej samej matki, a następnie do całego rodzeństwa, które współdzieli któregoś z rodziców, a ostatecznie do tych, których dzisiaj nazwalibyśmy kuzynami pierwszego, drugiego lub trzeciego stopnia. Engels pisze: „Nie ulega wątpliwości, że plemiona, w których dzięki temu postępowi ograniczone zostało współżycie płciowe wewnątrz rodziny, musiały rozwijać się szybciej i pełniej niż te, w których małżeństwa wśród rodzeństwa pozostały regułą i nakazem”.
Podczas gdy większość form kazirodztwa została obalona, nadal istnieje małżeństwo grupowe – to znaczy, że wszyscy członkowie grupy, którzy nie są braćmi ani siostrami, ani kuzynami pierwszego, drugiego, ani trzeciego stopnia są dostępni dla wszystkich innych członków grupy, którzy też spełniają te wymagania. Trzeci etapem rodziny jest rodzina parzysta. Tutaj lub podczas przejścia do rodziny parzystej w końcu kazirodztwo jest całkowicie wyeliminowane oraz po raz pierwszy widzimy łączenie się w pary. Podczas gdy małżeństwo grupowe nadal pozostaje standardem, powstają pary, w których mężczyzna może mieć główną żonę pośród wielu żon, a kobieta może mieć głównego męża pośród wielu mężów.
W trakcie rozwoju tych par niektóre pary czasem otrzymywały odpowiedzialność nad poszczególnymi dobrami lub nawet własnością. Z czasem mężczyźni nadal mogli mieć wiele żon, lecz kobiety zaczęły zatracać możliwość posiadania wielu mężów. W trakcie rozwoju praktyki dziedziczenia, mężczyźni rozwijali potrzebę przekazywania rzeczy swojemu potomstwu. Na tym etapie dziedziczenie następowało wobec całej gromady dzieci – nie tylko biologicznych dzieci. To nie była sytuacja, gdzie spadek przekazywany był od ojca do jego biologicznych dzieci, a raczej sytuacja, w której spadek był przekazywany od ojca do całego pokolenia dzieci wewnątrz struktury rodziny. Na etapie, w którym kobiety miały wielu mężów, nie można było udowodnić ojcostwa, ale można było oczywiście udowodnić macierzyństwo. Ale kiedy spadek zaczął być przekazywany od ojca, kobiety stały się przywiązane do jednego partnera. To jest proces, który zajmuje bardzo długi czas i podsumowuję go tutaj krótko, dla zwięzłości.
Engels określa tę możliwość mężczyzn do przekazywania spadku oraz ograniczenie możliwości kobiet do posiadania wielu mężów jako: „wszechświatową historyczną klęskę rodzaju żeńskiego. Mężczyzna ujął w swe ręce również ster domu, kobieta została poniżona, uciemiężona, stała się niewolnicą jego namiętności i zwykłym narzędziem do rodzenia dzieci”.
A więc to na tym, etapie rodziny, na etapie rodziny parzystej, pojawiają się elementy, które ostatecznie stworzą patriarchat, oraz kiedy zaczyna tworzyć się społeczeństwo klasowe. W poprzednich etapach rodziny patriarchat nie istniał, ponieważ nie istniały warunki istnienia patriarchatu. Własność prywatna oraz wyłączne prawo mężczyzny do przekazywania jej w spadku stworzyło coś, co Engels uważał za pierwszy poważny podział pomiędzy mężczyznami a kobietami, w którym kobiety przyjęły niższą pozycję, oraz położenie fundamentów dla powstania następnego etapu rodziny – rodziny monogamicznej.
Rozwój rodziny monogamicznej następuje na środkowym i wyższym etapie barbarzyństwa i otwiera powstanie trzeciego etapu rozwoju ludzkości według Morgana – cywilizacji. Ta struktura rodziny, oparta na dominacji mężczyzn nad kobietami ma na celu ustanowienie rodowodu ojcowskiego, który jest niezbędny dla przekazywania własności i bogactwa przez ojca do jego biologicznych dzieci. Ten etap cechuje się wyłącznym małżeństwem pomiędzy jedną kobietą i jednym mężczyzną oraz instytucjonalizacją małżeństwa, które nie może już być rozwiązane na prośbę którejkolwiek ze stron, a jedynie na prośbę mężczyzny.
Na tym etapie kobiety tracą całą możliwość posiadania wielu mężów, posiadania i przekazywania własności, zarówno, jak i inicjowania rozwodu. Na tym etapie patriarchat staje się całkowicie zakorzeniony. Opresja kobiet staje się wbudowana w społeczeństwo. Tworzenie własności prywatnej oraz podział społeczeństwa na klasy dopełnił się. Epoka cywilizacji według Morgana rozpoczęła się. W terminologii Marksistowskiej jesteśmy teraz na etapie niewolnictwa. Możemy pomyśleć o starożytnej Grecji w epoce Homera jako odwzorowanie tego etapu.
Ważne jest, by ponownie podkreślić, iż pomimo że monogamia była teraz główną cechą życia rodziny, mężczyzna nie był do niej przywiązany – tylko kobieta. Mężczyzna mógł odbywać stosunki seksualne poza małżeństwem i nie było nic, co kobieta mogła na to poradzić. To było akceptowane jako normalne i naturalne. W tym kontekście widzimy również powstanie prostytucji. Nie jest ona, jak twierdzą apologeci seksualnego handlu „najstarszym zawodem na świecie”, a raczej skutkiem ubocznym historycznego rozwoju społeczeństwa klasowego, patriarchatu, dosłownego niewolnictwa oraz podwójnych standardów monogamii. Engels pisze: „Wraz z powstaniem nierówności majątkowej, a więc już na wyższym stopniu barbarzyństwa, obok pracy niewolniczej występuje sporadycznie praca najemna, a równocześnie — jako konieczny jej odpowiednik — pojawia się prostytucja zawodowa wolnych kobiet obok przymusowego oddawania się niewolnicy. Tak więc dziedzictwo przekazane cywilizacji przez małżeństwo grupowe jest dwojakiej natury, podobnie jak dwojakiej natury dwuznaczne, rozdarte, wewnętrznie sprzeczne jest wszystko, co tworzy cywilizacja: z jednej strony monogamia, z drugiej heteryzm wraz z jego najskrajniejszą formą — prostytucją. Heteryzm jest właśnie taką samą instytucją społeczną jak każda inna. Podtrzymuje on dawniejszą swobodę płciową — na korzyść mężczyzn. Potępiany w słowach, heteryzm nie tylko faktycznie jest tolerowany, ale — i to głównie przez klasy panujące — chętnie praktykowany. Potępienie to zresztą w rzeczywistości nie dotyczy bynajmniej zainteresowanych mężczyzn, lecz wyłącznie kobiet. Kobiety te są pogardzane i wyrzucane poza nawias społeczeństwa, aby w ten sposób jeszcze raz proklamować jako podstawową zasadę społeczeństwa bezwzględne panowanie mężczyzn nad rodem kobiecym”.
Engels opisuje w dokładnych szczegółach rozwój tych dynamik w niewolnictwie, feudaliźmie oraz kapitalizmie – wszystkie z nich dzieją się w tym, co Morgan nazywał cywilizacją. Engels pokazuje, w jaki sposób zmieniają się te dynamiki, ale skoro wszystkie te sposoby organizacji społecznej wymagają podziału ludzkości na klasy społeczne, patriarchat, tworzony przez społeczeństwo klasowe, nadal istnieje. Może na różne sposoby i do różnego stopnia, ale nadal patriarchat deformuje życia zarówno mężczyzn, jak i kobiet w długim, długim procesie ewolucji społeczeństwa przez historię.
Pod koniec rozdziału Engels, głęboko zakorzeniony we własnych czasach sto pięćdziesiąt lat temu patrzy w przyszłość i pyta: co może nadejść później? I pisze: „Jesteśmy obecnie w przededniu rewolucji społecznej, kiedy dotychczasowe ekonomiczne podstawy monogamii nieuchronnie znikną, tak samo, jak jej uzupełnienie — prostytucja. Monogamia powstała ze skoncentrowania większych bogactw w jednym ręku, a mianowicie w ręku mężczyzny — i z konieczności przekazania tych bogactw w spadku dzieciom tego mężczyzny, a nie żadnego innego. Do tego była potrzebna monogamia kobiety, a nie mężczyzny, ta monogamia kobiety zatem absolutnie nie przeszkadzała jawnej lub ukrytej poligamii mężczyzny. Nadchodząca rewolucja społeczna przez przekształcenie we własność społeczną przynajmniej przytłaczającej większości trwałych, dających się przekazać w dziedzictwie bogactw — środków produkcji — sprowadzi do minimum całą tę troskę o dziedzictwo. Skoro zaś monogamia powstała z przyczyn ekonomicznych, powstaje pytanie, czy zniknie ona, gdy znikną te przyczyny?
Można by nie bez słuszności odpowiedzieć: monogamia nie tylko nie zniknie, lecz wówczas dopiero zostanie urzeczywistniona w całej pełni, gdyż wraz z przekształceniem środków produkcji we własność społeczną zniknie również praca najemna, proletariat, a więc dla pewnej — statystycznie obliczalnej — ilości kobiet zniknie konieczność oddawania się za pieniądze. Prostytucja zniknie, monogamia zaś, zamiast zginąć, stanie się wreszcie rzeczywistością — także i dla mężczyzn.
A więc sytuacja mężczyzn w każdym razie bardzo się zmieni. Ale i sytuacja kobiet, wszystkich kobiet, również ulegnie poważnej zmianie. Wraz z przejściem środków produkcji na własność społeczną pojedyncza rodzina przestaje być gospodarczą jednostką społeczeństwa. Prywatne gospodarstwo domowe przekształca się w przemysł społeczny. Opieka nad dziećmi i ich wychowanie stanie się sprawą publiczną: społeczeństwo będzie się opiekować wszystkimi dziećmi jednakowo — zarówno ślubnymi jak nieślubnymi. Tym samym odpada obawa przed „następstwami”, która stanowi dzisiaj najistotniejszy moment społeczny — moralny i ekonomiczny — powstrzymujący dziewczynę od bezwzględnego oddania się ukochanemu mężczyźnie. Czy nie będzie to dostateczną przyczyną dla stopniowego powstawania nieskrępowanych stosunków płciowych [...]? I wreszcie, czy nie widzieliśmy, że w świecie współczesnym monogamia i prostytucja — to wprawdzie przeciwieństwa, ale przeciwieństwa nierozerwalne, to bieguny tego samego porządku społecznego? Czy może zniknąć prostytucja, nie pociągając za sobą w przepaść również monogamii?
Tu wchodzi w grę nowy moment, który w okresie powstawania monogamii istniał najwyżej w zarodku: indywidualna miłość płciowa.”
Indywidualna miłość płciowa jest określeniem, którego Engels używa na opisanie tego, co nadejdzie po monogamii. Ale cóż to znaczy? Mówiąc krótko, jest to forma monogamii, która zależy tylko i wyłącznie na wzajemnym wolnym wyborze osób partnerskich oraz wzajemnej miłości istot ludzkich — ponieważ wszystkie formy nierówności — patriarchalna dominacja oraz przymus ekonomiczny zostaną usunięte z ludzkich, romantycznych poczynań. Miłość płciowa to wspólna miłość pomiędzy dwoma osobami, którym szczerze zależy na sobie nawzajem, i które bez żadnego przymusu wybierają stworzyć związek na wyłączność.
Ta forma miłości bez wątpienia istnieje miejscami w naszym świecie, ale ponieważ żyjemy w kapitaliźmie, nie jest ona dostępna dla wszystkich. Prostytucja nadal istnieje, istnieje ekonomiczny przymus w związkach. Patriarchat nadal istnieje. Pomimo iż przebyliśmy długą drogę i zaczynami w końcu widzieć na horyzoncie nowe możliwości, ostatnie bariery kapitalistycznego społeczeństwa klasowego nadal istnieją i nadal blokują taki sposób życia przed pełną realizacją.
Jeśli chodzi o to, co jest za horyzontem, czyli na przykład w pełnym komuniźmie, Engels przyznaje, że musi pozostać pokorny. Nie wie, co nadejdzie potem i pisze: „A więc przypuszczenia, które dzisiaj robić możemy co do układu stosunków płciowych po nadchodzącym zniesieniu produkcji kapitalistycznej, są przeważnie natury negatywnej, ograniczają się głównie do tego, co odpada.” – np. prostytucja, przymus ekonomiczny itd. – „Ale co nowego dojdzie? To rozstrzygnie się wówczas, gdy wyrośnie nowe pokolenie: pokolenie mężczyzn, którym nigdy w życiu nie zdarzyło się kupić kobiety za pieniądze lub za pomocą innych społecznych środków potęgi, i pokolenie kobiet, którym nigdy nie zdarzyło oddać się mężczyźnie z jakichkolwiek innych względów niż z prawdziwej miłości ani też odmówić ukochanemu z obawy przed następstwami ekonomicznymi. Gdy ci ludzie będą już istnieli, to diablo mało będą się oni interesowali tym, co według pojęć dzisiejszych robić powinni; stworzą oni swe własne metody postępowania i odpowiednią do nich opinię publiczną co do postępowania każdej jednostki”.
Od czasów Engelsa sprawy się zmieniły – głównie na lepsze. W USA mieliśmy seksualną rewolucję lat sześćdziesiątych, swojego rodzaju kulturową rewolucję wyposażoną zarówno w dobre, jak i brzydkie aspekty – w milion sprzeczności. Stało się to możliwe poprzez warunki powojennego dobrobytu młodzieży białej wyższej klasy średniej. Od tego czasu miłość płciowa weszła w nasze społeczeństwo bardziej, niż było to dopuszczalne w czasach Engelsa. Rozkwitły inne formy orientacji seksualnej, zarówno, jak i tożsamości płciowej, ale pozostały również trzymane w ryzach przez siły kapitalistycznej gospodarki, społecznej reakcji oraz formy ludzkiej bigoterii powstałych w poprzednich etapach społecznej ewolucji. Jak w przypadku każdego rozwoju społecznego, wraz z nim powstały przemocowe siły reakcji, które wychodzą mu naprzeciw.
Tylko w pełnej proletariackiej i porządnej socjalistycznej tranzycji możemy zacząć prawdziwie eksplorować i rozwijać nowe sposoby bycia razem ludźmi, poza groźnym cieniem przemocowej reakcji. Nowe sposoby kochania siebie nawzajem, dbania o siebie nawzajem, schodzenia się razem jako osoby partnerskie i kochankowie, tworzenia razem nowego ludzkiego życia oraz stworzenia materialnych warunków dla przyszłych pokoleń ludzi, którzy będą rozwijać nowe i ekscytujące sposoby bycia całkowicie i bezczelnie ludzkim.
[…]
Czemu ten tekst jest uznawany za wczesne dzieło marksistowskiego feminizmu i w jaki sposób położył fundamenty dla bardziej solidnego zrozumienia opresji kobiet?
Ten sławny tekst Engelsa nie tylko mapuje i artykułuje po raz pierwszy w tradycji marksistowskiej historyczne i dialektyczne zrozumienie rozwoju struktury rodziny w oparciu o warunki materialne, w których rodziny istniały – ale również rozrysowuje historię patriarchatu, jego zasadnicze przyczyny oraz drogę, którą można go przekroczyć. Engels pokazuje nam, że patriarchat nie jest unikalną cechą kapitalizmu, ale nie jest również niezmienną cechą ludzkiej natury, jak wielu zakłada. Engels argumentuje, że patriarchat powstał wraz z rozwojem społeczeństwa klasowego i własności prywatnej. Ważne i kontrastujące z większością pracy akademickiej na tym froncie, nawet wśród innych socjalistów takich jak August Bebel i Karl Kautsky, jest to, że Engels pokazuje, że w prymitywnym komuniźmie, być może najbardziej naturalnym sposobie istnienia ludzi przed powstaniem społeczeństw klasowych, takich jak klasyczny okres niewolnictwa i średniowieczny okres feudalizmu, patriarchat nie istniał wcale. Mężczyźni, zarówno, jak i kobiety współdzieliły własność, dokładały mniej więcej po równo do zapewnienia potrzeb życiowych. Ten kolektywny i egalitarny tryb produkcji stworzył komunalną, egalitarną strukturę rodziny, w której wszyscy mężczyźni jednej grupy należeli do wszystkich kobiet tej grupy, a wszystkie kobiety jednej grupy należały do wszystkich mężczyzn tej grupy. Dzieci wychowywane były kolektywnie. Skoro Ojcostwo nie było wiadome, ale macierzyństwo było, te społeczeństwa często przyjmowały matriarchalne struktury, określając swoje pokrewieństwo po linii macierzyńskiej.
Jeden ważny przełom, który zapewnia taka analiza, to podważenie idei powszechnej zarówno wtedy, jak i dzisiaj – że patriarchat i dominacja nad kobietami jest naturalną formą istnienia ludzkości. Niektórzy celebrują tę ideę, inni nad nią rozpaczają, a wielu ludzi po prostu domyślnie ją akceptuje mniej lub bardziej jako fakt. A jednak, jeśli Engels ma rację, podążając za naukami Morgana, nie tylko patriarchat nie jest naturalnym sposobem istnienia ludzi – może zostać przekroczony. Nie tylko przekroczony, ale materializm historyczny zapewnia nam zrozumienie tego, w jaki sposób go przekroczyć – a konkretnie poprzez zrewolucjonizowanie trybu produkcji w taki, w którym środki produkcji są posiadane wspólnie – to znaczy w socjalizm.
Więc widzimy już tutaj pierwsze przełomy w feminiźmie dokonane przez Engelsa. Patriarchat nie jest naturalnym stanem ludzkości. Struktura rodziny i nierówność pomiędzy mężczyznami i kobietami jest superstrukturalnym rezultatem znajdującego się pod spodem trybu produkcji. Konfrontując i pokonując społeczeństwo klasowe poprzez proletariacką rewolucję, możemy ponownie stworzyć materialne warunki prawdziwej równości i zakończyć opresję kobiet oraz patriarchalne tryby społecznej organizacji, które jej wymagają.
Ważne jest, że nie jest to powrót do prymitywnego komunizmu. Dialektyczne zrozumienie ewolucji społeczeństwa pokazuje nam, że ewolucyjne postępy nigdy nie replikują przeszłości, lecz tworzą pnącą się do góry spiralę, która wyrasta z przeszłości – replikując przeszłe elementy, które wciąż mają sens, rozwijając je do nowych, wyższych form. To jest oczywiste dla dialektyków, ale warto to wspomnieć.
W dodatku do tego Engels pokazuje, jak i dlaczego kobiety były traktowane jako własność w różnych epokach społeczeństwa klasowego – od niewolnictwa, przez feudalizm aż do kapitalizmu – oraz próbuje przewidzieć, w jaki sposób struktury rodzinne i stosunki między mężczyznami i kobietami będą wyglądały w socjalistycznej, a nawet komunistycznej przyszłości. Pomimo iż nie możemy znać szczegółów, możemy wyłożyć ogólnikowe założenia tych możliwości.
Jednym z tych założeń, którego niestety wiele pozornej lewicy nie rozumie, jest to, że wraz z pokonaniem społeczeństwa klasowego kobiety przestają być własnością mężczyzn, przestają być ekonomicznie zmuszane przez mężczyzn i przede wszystkim przestają być towarami, do których mężczyźni mogą kupić sobie dostęp.
Marksiści próbują stworzyć społeczne warunki socjalizmu, a w ostateczności komunizmu, w których żadna ludzka istota nie jest własnością innego człowieka – w której żaden członek jednej klasy nie może użyć swojego bogactwa do przymusu członka innej klasy i w którym – co najważniejsze – żaden człowiek nie jest towarem, który może być kupiony przez innego człowieka. Engels mówi bardzo klarownie, że w warunkach materialnych socjalizmu i komunizmu prostytucja zostanie wyeliminowana. Warunki materialne, które tworzą prostytucję, zostaną przezwyciężone. Ten fakt popycha dzisiejszych marksistów do analizy, krytyki i walki z handlem seksualnym i jego zasadniczymi przyczynami, niesprawiedliwościami, które handel seksualny powoduje wobec osób pracujących seksualnie, oraz szukania jego ostatecznego obalenia poprzez rewolucję.
Innym feministycznym elementem tego tekstu jest to, że zwraca on uwagę na pracę domową i reprodukcyjną. To otwiera cały świat proletariackiej feministycznej krytyki i analizy, który przetrwał i ma się dobrze aż do dziś pośród socjalistycznej lewicy. Engels pokazuje nam, że nawet pomimo pewnych postępów dokonanych w sytuacji kobiet w kapitaliźmie, takich jak np. to, że kobiety nie są już uwiązane w domu, posiadanie przeróżnych praw, o które kobiety oczywiście musiały walczyć – nadal istnieje nierówność, jeśli chodzi o reprodukcję przez kobiety nowych pokoleń pracowników oraz pracy domowej, która w nierównym stopniu spada na barki kobiet, nawet jeśli pracują na pełen etat wraz z mężczyznami.
Co bardzo ważne, Engels pokazuje w jaki sposób cała ta praca, która jest niezbędna dla funkcjonowania kapitalistycznego społeczeństwa w jego reprodukcji, pozostaje nieopłacona i pozwala kapitalistom zaoszczędzić tryliony dolarów, pomimo iż ich istnienie jako kapitaliści zależy od zdolności reprodukcyjnej i domowej pracy kobiet. Ponadto wiele prac troszczenia się o inwalidów albo o starszych również historycznie i w dzisiejszych czasach często spada na kobiety, które pozostają w większości przypadków nieopłacone. Kobieta z dzieckiem, które ma poważne problemy zdrowotne, albo która musi pozostać w domu, poza pracą, gdyż dba o starego rodzica, nie otrzymuje żadnej pomocy od ogółu społeczeństwa – a nawet gdy otrzymuje, często nie jest to wystarczająco.
Według Engelsa i tradycji marksistowskiej rozwiązaniem jest socjalizacja pracy domowej w formie równości pomiędzy mężczyzną i kobietą, którzy pracują po równo w domu, zarówno, jak i w rozwoju społecznego życia w szerszym tego słowa znaczeniu. Ale równie ważne jest rozwiązanie w formie aktywnej państwowej pomocy w socjalizacji i kompensacji takiej pracy. Dla przykładu socjalistyczne państwo w całości fundowałoby uniwersalną opiekę nad dziećmi dla pracujących rodziców, używając dobrze wyszkolonych i licencjonowanych profesjonalistów, którzy zajmują się dziećmi, kiedy rodzice nie mogą. Państwo zapewniałoby uniwersalną pomoc kobietom w ciąży, w pełni rekompensowany urlop dla obydwu rodziców nowo narodzonego dziecka, powszechny dostęp do służby zdrowia, powszechną edukację, bezpieczne jedzenie, bezpieczne i zdrowe mieszkanie i milion innych rzeczy, których w różnym stopniu unikają kapitalistyczne dyktatury, jak ta, w której żyjemy.
Marksistowsko feministyczna analiza inaugurowana przez ten tekst informowała każdy duży ruch socjalistyczny – od bolszewików, przez chińskich komunistów, Sankarę w Burkina Faso, Zapatystów w Chiapas, rewolucyjną Kubę i więcej. Ponadto tekst ten kładzie problemy, z którymi borykają się kobiety na czele walki klasowej i pokazuje kobietom, że mogą przezwyciężyć swoją opresję tylko poprzez zjednoczenie się ze wszystkimi ludźmi opresjonowanymi przez kapitalizm i walkę z podziałem społeczeństwa na klasy wraz z każdym, kto ma materialny interes w pokonaniu kapitalistycznych niesprawiedliwości i nierówności społecznych.
Tekst kładzie również nacisk na feminizm proletariacki, w przeciwieństwie do feminizmu burżuazyjnego – ten drugi operuje w urojeniu, że równość kobiet może istnieć w społeczeństwie klasowym. Engels pokazuje nam z ekstremalną klarownością, że nie może. Ponadto pokazuje, że niektóre formy feminizmu, które stawiają kobiety przeciwko mężczyznom i rozumieją mężczyzn jako główny powód opresji kobiet, pomagają tylko utwierdzić ten system, poróżnić potencjalnych towarzyszy i towarzyszki i rozmyć zrozumienie zasadniczych powodów nierówności pomiędzy płciami – to znaczy społeczeństwa klasowego i własności prywatnej.
Jako ostatni punkt, pozwólcie mi wspomnieć o jednej rzeczy w tym tekście, która naprawdę mocno mnie dotknęła – to znaczy jak bezceremonialnie tekst ten zaprzecza pewnym argumentom dotyczącym „ludzkiej natury”, które wszyscy znamy. Użycie tych wszystkich znanych nam argumentów przeciwko socjalizmowi, tych małych, głupich frazesów o tym, że kapitalizm to natura ludzka, a socjalizm jej zaprzecza. Jesteśmy zaznajomieni również, nawet jeśli mniej świadomie, z tym, jak ta metafizyczna perspektywa, to znaczy anty-dialektyczna perspektywa jest używana w obronie patriarchatu i bio–esencjonalizmu. Przejawia się ona w wielu formach, ale zazwyczaj brzmi jakoś tak: patriarchat to ludzka natura; mężczyźni są silniejsi fizycznie niż kobiety, ta większa siła fizyczna stawia ich w pozycji dominacji nad kobietami zarówno dlatego, że mężczyźni używają tej siły, by być bardziej produktywnymi rolniczo i przemysłowo, jak i dlatego, że kobiety polegają na mężczyznach, którzy je bronią przed niebezpieczeństwami. Fakt przewagi siły fizycznej owocuje społecznie jako patriarchalna struktura społeczna, która jest nieunikniona i zakorzeniona ostatecznie w biologii mężczyzn i kobiet. By się temu przeciwstawić, jest przeciwstawieniem się samej naturze. W terminologii religijnej ten bio–esencjonalizm jest określany jako wola boska, jako naturalna hierarchia, którą przykazał sam bóg – który świadomie umieścił mężczyzn na szczycie. Niektórzy zabierają to wierzenie jeszcze dalej, argumentując przeciwko feminizmowi i LGBTQ, twierdząc, że wiele problemów, z którymi borykamy się dzisiaj w społeczeństwie, jest rezultatem odejścia od tej naturalnej hierarchii, której porzucenie powoduje szkodę mężczyznom i kobietom, które według nich mają siedzieć w domach. Według tej bajeczki to, co ma być zrobione, to wzmocnienie patriarchatu z potrójną siłą i podporządkowanie kobiet, wszystkie pozostałe formy ekspresji płciowej i orientacji seksualnej mają zostać potępione, atakowane, a nawet zdelegalizowane jako nienaturalne i społecznie niszczące. Ten argument jest używany wciąż przez reakcjonistyczną prawicę i jest nie tylko anty–dialektycznym i ahistorycznym argumentem zakorzenionym w szowiniźmie, bio–esencjonaliźmie i pseudonauce, ale również pomaga zmistyfikować, często nieświadomie przez tych raczej głupawych ludzi, relacje pomiędzy klasami społecznymi, własnością prywatną, kapitalistycznym trybem produkcji i sposobem, w jaki one destabilizują i ranią społeczeństwo i wzmacniają niesprawiedliwe sposoby bycia i myślenia.
Ale znajdywanie kozłów ofiarnych, których obwiniamy za problemy kapitalizmu, jest znakiem rozpoznawczym współczesnej reakcji i pokazuje, że nie powinniśmy być tym zaskoczeni. Ale z takim tekstem i z wieloma wersami myśli feminizmu marksistowskiego, możemy być odpowiednio wyposażeni, by stoczyć taką walkę i wygrać.
Podsumowując, ten tekst Engelsa był pierwszą historyczną i dialektyczno–materialistyczną analizą tworzenia się rodziny i strukturalnej opresji kobiet w społeczeństwach klasowych. Pokazał on, w jaki sposób prymitywno komunistyczne społeczeństwa były egalitarne, komunalne i argumentuje, że patriarchat pojawił się w ludzkich społeczeństwach tylko, kiedy te społeczeństwa zostały podzielone na klasy społeczne i zakorzenione we własności prywatnej. Poprzez zrozumienie warunków materialnych, które stworzyły nierówność pomiędzy kobietami i mężczyznami, pokazał nam, że tylko poprzez pokonanie społeczeństwa klasowego poprzez rewolucję i poprzez wspólną własność środków produkcji możemy stworzyć warunki, w których zaistnieje prawdziwa równość płciowa. Engels demistyfikuje zasadnicze powody strukturalnej mizoginii, kobiet jako własności i handlu seksualnego i pokazuje, w jaki sposób patriarchat ewoluował w epoce kapitalizmu. Pokazuje sposoby, w jakie kobiety są zniewalane, opresjonowane i zmuszane, by wykonywać społecznie konieczną pracę, bez żadnej prawdziwej pomocy lub kompensacji. Niszczy powszechne historyjki pokroju „tak już po prostu jest”, których ludzie używają, by uzasadnić te nierówności. Pomógł rozświetlić drogę do pokonania tych niesprawiedliwości i w tym samym czasie pomógł otworzyć nowe pole nauki i analizy w marksistowskiej tradycji.
Czy jest to idealny teksts? Nie. Czy są aspekty, które marksistowskie feministki mogą słusznie krytykować? Oczywiście. Czy Engels jest wszystkim, co ma do zaoferowania marksistowski feminizm? Nie rozśmieszajcie mnie. Ale nadal – marksistowską tradycję i gatunek ludzki Engels zaopatrzył w przełomowy i ważny tekst, który wszyscy myślący ludzie muszą wziąć na poważnie i rozpatrzyć w dobrej wierze. Położył podwaliny dla rozwoju solidnego feminizmu marksistowskiego, który wciąż ewoluuje i zapewnia ważne spostrzeżenia dla rewolucyjnej krytyki i strategii aż do dziś – i za to właśnie salutujemy mu.
Dodatkowe informacje
„Pochodzenie własności prywatnej, rodziny i państwa” to książka autorstwa Fryderyka Engelsa wydana w 1884 roku. Jest ona blisko oparta na badaniach amerykańskiego antropologa Lewisa Morgana, który pracował wśród plemion irokeskich, a nawet został oficjalnie adoptowany jako członek plemienia Seneca. Jego badania bardzo zainteresowały Karola Marksa. Opierając się na badaniach Morgana i notatkach, które Marks pozostawił po sobie po śmierci, Engels napisał własną książkę, która jest pierwszą w histo