Red Spectre
Przeciw Dengizmowi
Linki:CZY CHINY SĄ SOCJALISTYCZNE?
Na to pytanie można odpowiedzieć innym pytaniem: czy kapitał istnieje w Chinach?
WEDŁUG LENINA I STALINA:
„Poradziłem już wam zwrócić się o pomoc do książki Engelsa pod tytułem „Powstanie rodziny, własności prywatnej i państwa”. Książka ta twierdzi, że każde państwo, w którym prywatna własność ziemi i środków produkcji istnieje, w którym kapitał dominuje, nieważne jak demokratyczne, jest państwem kapitalistycznym – machiną używaną przez kapitalistów, by trzymać władzę nad klasą pracującą i biednymi chłopami; podczas gdy powszechne prawo do głosowania, zgromadzenie konstytucyjne, parlament są jedynie formą, rodzajem weksla, który nie zmienia rzeczywistego stanu rzeczy.
Formy państwowej dominacji mogą być różne: kapitał ukazuje swą władzę w jeden sposób, gdzie istnieje jedna forma i w drugi sposób, gdzie istnieje druga – ale ostatecznie władza jest w rękach kapitału, niezależnie, czy istnieją kwalifikacje wyborcze, czy jakieś inne prawa, czy też nie i niezależnie od tego, czy republika jest demokratyczną, czy nie – w rzeczywistości im bardziej demokratyczna ona jest, tym bardziej nieokrzesana i cyniczna jest władza kapitalizmu. Jedną z najbardziej demokratycznych republik na świecie jest USA, a jednak nigdzie indziej (i ci, którzy byli tam po 1905 pewnie to wiedzą) siła kapitału, władza garstki multimilionerów nad całym społeczeństwem, nie jest tak nieokrzesana i otwarcie skorumpowana jak w Ameryce. Jeżeli kapitał istnieje, dominuje on całe społeczeństwo i żadna demokratyczna republika, żadna organizacja nie może zmienić jego natury”.
- W. Lenin, Państwo, Wykład na uniwersytecie Swierdłowa, 1919
„Powiadają, że produkcja towarowa we wszelkich warunkach musi doprowadzić i bezwzględnie doprowadzi do kapitalizmu. To jest niesłuszne. Nie zawsze i nie w każdych warunkach! Nie wolno utożsamiać produkcji towarowej z produkcją kapitalistyczną. Są to dwie różne rzeczy. Produkcja kapitalistyczna jest najwyższą formą produkcji towarowej. Produkcja towarowa doprowadza do kapitalizmu tylko w tym wypadku, jeśli istnieje prywatna własność środków produkcji, jeśli siła robocza występuje na rynku jako towar, który kapitalista może kupić i wyzyskiwać w procesie produkcji, jeśli zatem istnieje w kraju system wyzysku robotników najemnych przez kapitalistów. Produkcja kapitalistyczna zaczyna się tam, gdzie środki produkcji są skupione w prywatnych rękach, robotnicy zaś, pozbawieni środków produkcji, zmuszeni są sprzedawać swoją siłę roboczą jako towar. Bez tego nie ma produkcji kapitalistycznej.”
- J.W. Stalin, Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR
„Wiemy już, że środki produkcji i środki utrzymania jako własność bezpośredniego wytwórcy nie są kapitałem. Stają się kapitałem dopiero w warunkach, w których służą zarazem za środki wyzyskiwania robotnika i panowania nad nim. […] Dopóki więc robotnik może sam dla siebie akumulować – a może to czynić, dopóki jest właścicielem swoich środków produkcji – nie jest możliwa kapitalistyczna akumulacja i kapitalistyczny sposób produkcji – brakuje do tego niezbędnej klasy robotników najemnych.”
- K. Marks, Kapitał, Nowoczesna teoria kolonizacji
Zważając na fakt, że Chiny nie tylko zezwalają na wyzysk płacowy, ale do tego posiadają drugą największą ilość miliarderów wśród wszystkich krajów naszej planety, można bezpiecznie stwierdzić, że w Chinach istnieje kapitał, a więc nie mogę być one socjalistyczne.
ROZWAŻMY KILKA KONTRARGUMENTÓW:
1. Ale przecież Chiny trzymają kapitalistów pod kontrolą! / Przecież zabijają kapitalistów! / Chiny są dyktaturą proletariatu!
Żadne z tych twierdzeń nie jest poprawne. Ustaliliśmy już, że w Chinach istnieje kapitał. Ustaliliśmy również, że kapitał zawsze przejmuje kontrolę nad każdym państwem, w którym istnieje wystarczająco długo – bez wyjątków. Zatem Chiny nie mogą być dyktaturą proletariatu. Argument ten zostanie dokładniej rozpatrzony w dalszej części tekstu.
2. Ilość miliarderów w Chinach należy rozpatrywać względem wielkości chińskiej populacji!
Jest to nieważne i nieszczere. Wspominam obfitość chińskich miliarderów nie dlatego, że na tym opiera się mój argument, lecz by podkreślić, jak poważna jest sytuacja w Chinach – by zwrócić uwagę, że Chiński kapitał nie jest „młodym” kapitałem, a raczej już kapitałem na wysokim szczeblu rozwoju. W tej sytuacji niemożliwe jest nieodnotowanie tego, że kapitał już przejął kontrolę nad społeczeństwem dawno temu. Odnoszenie ilości miliarderów do wielkości populacji próbuje zaprzeczyć mojemu argumentowi w następujący sposób: „Chiny mogą być na tej okropnej liście krajów, w których istnieją miliarderzy i być może są na niej całkiem wysoko, ale to nie ważne, ponieważ istnieje inna okropna lista, na której są „jedynie” ponad Brazylią i Kuwejtem i poniżej światowej średniej!”
Nadal, w Chinach istnieją miliarderzy. Jest ich dużo i mają wiele bogactwa. Ten fakt pozostaje nienaruszony. W tej metryce nadal wypadają niekorzystnie w porównaniu z Indiami, które pod każdym względem są krajem kapitalistycznym. Więcej o tym zostanie powiedziane dalej.
3. Chiński system jest tym samym, czym była Nowa Polityka Ekonomiczna w Związku Radzieckim!
Ten argument zostanie zaadresowany dalej w tekście.
To socjalizm o chińskiej specyfice – socjalizm zaadoptowany do lokalnych warunków w Chinach
SOCJALIZM O CHIŃSKIEJ SPECYFICE NIE ISTNIEJE.
„Mówicie o chińskim socjaliźmie. Nie ma czegoś takiego. Nie ma rosyjskiego, angielskiego, francuskiego, niemieckiego, czy włoskiego socjalizmu, tak samo, jak nie ma chińskiego socjalizmu. Jest tylko socjalizm Markistowsko-Leninowski. Osobną sprawą jest, że budowa socjalizmu musi wziąć pod uwagę warunki osobliwe dla konkretnego kraju. Socjalizm jest nauką i jak każda nauka koniecznie posiada pewne ogólne prawa – jeżeli te prawa zostaną zignorowane, budowa socjalizmu zakończy się porażką”
- J.W. Stalin, Rozmowa z delegacją komitetu centralnego chińskiej partii komunistycznej w Moskwie, 1949
Kiedy bierzemy pod uwagę lokalne warunki, ostateczny cel pozostaje ten sam. Jeżeli chcemy sięgnąć od początku do końca, niezależnie jakie znajdziemy warunki pomiędzy, znajdujemy drogę by je przezwyciężyć (lub wykorzystać jeśli to możliwe) i kontynuujemy. Bierzemy warunki pod uwagę i obieramy kurs z początku do celu. W tym przypadku bierzemy pod uwagę warunki narodowe, obieramy kurs z feudalizmu bądź kapitalizmu do socjalizmu i osiągamy jedyny rodzaj socjalizmu, który jest prawdziwy.
W przeciwieństwie do tego socjalizm o chińskiej specyfice kapituluje przed narodowymi warunkami i nacjonalizmem samym w sobie i deklaruje, że z powodu panujących warunków chiński socjalizm przejdzie z początku do rewizjonizmu. To nie jest wzięciem pod uwagę lokalnych, osobliwych warunków, a poddaństwo wobec nich. To nie jest internacjonalizm ani socjalizm – to nacjonalizm.
Podejściem Marksistowskim jest przejście ze stanu wyjściowego do socjalizmu, uwzględniając lokalne warunki w swych planach.
Podejściem narodowym jest połączenie stanu wyjściowego z lokalnymi warunkami, które owocuje rewizjonizmem.
Towarzysz Stalin miał rację, kiedy powiedział:
„Wedle mojego stanu wiedzy w partii komunistycznej chin jest cienka warstwa proletariatu i narodowe sentymenty są bardzo silne. Jeżeli nie wprowadzicie szczerej Marksistowsko-Leninowskiej polityki klasowej i nie przeprowadzicie walki z burżuazyjnym nacjonalizmem, nacjonaliści was zaduszą. Nie tylko budowa socjalizmu zostanie zakończona, Chiny mogą stać się niebezpieczną zabawką w rękach amerykańskich imperialistów.”
- IBID
Ale Chiński rząd zabija miliarderów! Dlaczego dyktatura burżuazji miałaby to robić?
„Jeszcze kilka spostrzeżeń dotyczących faszystowskiej filozofii. Piszą tak, jakby mieli już socjalizm. Należy obnażyć to stwierdzenie w kategoriach ekonomicznych. Hitler mówi: „Nasi kapitaliści otrzymują jedynie 8%. Tyle im wystarczy!” By poruszyć tę kwestię, musimy rozświetlić kwestię konkurencji i anarchii produkcji, wraz z próbami kapitalistów, by pozbyć się konkurencji, używając teorii ultra-imperializmu. Należy zademonstrować, że są skazani na porażkę.
Propagują system korporacjonistyczny, tak jakby był on ponad klasami pracowników i kapitalistów, a państwo troszczyło się i dbało o pracowników. Nawet aresztują pojedynczych kapitalistów. To wszystko jest przede wszystkim demagogią, jest presją państwa burżuazyjnego wobec pojedynczych kapitalistów, którzy nie chcą poddać się klasowej dyscyplinie. Należy wspomnieć o tym w sekcji o kartelizacji i ich nieudanych próbach planowania gospodarki. Należy o tym wspomnieć ponownie w sekcji o socjaliźmie. W waszym systemie, panowie faszyści, do kogo należą środki produkcji? Do pojedynczych kapitalistów i do grup kapitalistów, a więc nie możecie mieć prawdziwego planowania, jedynie częściowe, gdyż gospodarka jest rozbita pomiędzy grupami właścicieli.”
- J.W. Stalin, Rozmowy z sowieckimi ekonomistami, 1941
W skrócie, egzekucje miliarderów w Chinach to wewnętrzne walki wśród burżuazji. To używanie państwa przeciwko pojedynczym burżujom, którzy łamią dyscyplinę klasową. To rezultat scentralizowanej kartelo-podobnej struktury komunistycznej partii Chin, która pozwala jej kapitalistom być lepiej skoordynowanymi i koordynować „zasady klasowe”, oraz karać kapitalistów, którzy łamią te zasady. W ten sam sposób, w jaki dyktatura proletariatu aresztowałaby pojedynczych pracowników za złamanie praw (to znaczy – państwo pracowników mogłoby aresztować i dokonywać egzekucji pracowników, którzy podejmują się czynów, które pomagają im indywidualnie, ale ranią klasę pracowniczą jako całość), dyktatura burżuazji może aresztować pojedynczych kapitalistów za łamanie umów, paktów, konsensusu między nimi, albo nawet po prostu, ponieważ odpowiednia osoba może zyskać na ich śmierci (to znaczy – państwo kapitalistyczne aresztuje i dokonuje egzekucji kapitalisty, ponieważ podjął on się działania dla własnego zysku, które zraniło klasę kapitalistów jako całość, albo zraniło kilku innych kapitalistów, którzy są „silniejsi”. W innym przypadku egzekucja może mieć miejsce, ponieważ jest to zyskowne dla tej silniejszej grupy).
Komunistyczna partia Chin ma złe frakcje, ale Xi Jinping i jego frakcja walczą, by odnowić / zachować dyktaturę proletariatu
Słyszałem kiedyś argument, który brzmiał mniej więcej następująco: „Centralny komitet zawiera wiele linii i trendów, które walczą ze sobą. W międzyczasie stworzyli scentralizowaną strukturę gospodarczą, która buduje gospodarkę. Gdy ta zostanie zbudowana, Chiny osiągną socjalizm”.
Innym argumentem było: „Xi Jinping i jego frakcja są dobrzy i oczyszczają partię komunistyczną Chin z rewizjonizmu”.
Nawet jeżeli zaakceptujemy którąkolwiek z tych niepoprawnych pozycji politycznych, docieramy do miejsca, w którym dyktatura proletariatu nie istnieje. Jeżeli istnieje wiele linii, dlaczego partia nie zostanie z nich oczyszczona? Czy to dlatego, że ta „dobra frakcja” nie jest wystarczająco silna? To oznacza, że te złe frakcje kontrolują państwo – czyli jest to dyktatura burżuazji. Tylko dlatego, że istniała grupa Aleksandra Szelepina, która chciała powrotu do socjalizmu i likwidacji rewizjonizmu po wydaleniu Chruszczowa, nie oznacza to, że powinniśmy byli bronić rządu Breżniewa i Kosygina – Wręcz przeciwnie, powinniśmy żądać jego obalenia! Nie ma wiele znaczenia, czy odbyłoby się to od wewnątrz partii komunistycznej Związku Radzieckiego, czy od zewnątrz. Ważne byłoby, by zostało to dokonane. Gdyby Breżniew i Kosygin zostali wydaleni, gdyby władze Związku Radzieckiego podążyły w kierunku restalinizacji, gdyby gospodarcze reformy Chruszczowa zostały odwrócone w czynach, a nie tylko w słowach, moglibyśmy zadeklarować, że pracownicy są u władzy, a dyktatura jest dyktaturą klasy pracującej.
Lecz partia komunistyczna Chin nie przejawia nawet najdrobniejszych znaków czegoś takiego. Wręcz przeciwkie, kurs Chin i przemowy Xi Jinpinga wskazują na wzmocnienie już wszechpotężnego kapitału.
„Reforma i otwieranie się nadal postępuje i nie zakończy się.
Reforma i otwieranie się jest długoterminowym i żmudnym zadaniem, a ludzie muszą pracować nad nim z pokolenia na pokolenie. Musimy dokonać reform, by wzmocnić socjalistyczną rynkową gospodarkę Chin. Musimy pozostać przy podstawowej państwowej polityce otwierania się na świat zewnętrzny. Musimy dalej reformować kluczowe sektory z większą polityczną odwagą i wizjonerstwem, musimy przeć do przodu z wytrwałością w kierunku wyznaczonym przez partyjny osiemnasty kongres narodowy.
„NIEWIDZIALNA” I „WIDZIALNA” RĘKA
Musimy pozwolić rynkom grać decydującą rolę w alokacji zasobów, jednocześnie pozwalając rządowi na lepsze wykonywanie swych funkcji. To bardzo ważna kwestia teoretyczna i polityczna. Prawidłowe i precyzyjne zrozumienie tej kwestii jest ważne, by dokonać dalszej reformy i promować solidny i uporządkowany rozwój socjalistycznej gospodarki rynkowej. Powinniśmy zrobić dobry użytek zarówno z funkcji rynków, czyli „niewidzialnej” ręki, oraz z funkcji rządu, czyli „widzialnej” ręki. Rynek i rząd powinny dopełniać się i pozostawać w koordynacji, aby promować stały i solidny społeczny i gospodarczy rozwój.
REWOLUCJONIZACJA PRODUKCJI I KONSUMPCJI ENERGII
Po czwarte musimy zrewolucjonizować rynek energetyki. Dokonamy reformy, przywrócimy status energii jako towaru, stworzymy system konkurencji i ustanowimy system, w którym ceny energii są w dużej mierze ustanawiane przez rynek. Ponadto zmienimy sposób, w który rząd nadzoruje przemysł energetyczny i ustanowimy oraz usprawnimy ramy prawne dotyczące produkcji energii.”
- XI JINPING, ZARZĄDZANIE CHINAMI TOM 1
Myślę, że wszyscy widzimy, że reforma potrzebuje jeszcze „pokoleń”, że rynki mają pełnić decyzyjną rolę w alokacji zasobów i że energia powinna być traktowana jako towar (dokonując ironicznego wyśmiania Leninowskiego planu GOLERO – zamiast elektryfikacji będącej warunkiem porzucenia rynków i przyjęcia gospodarki planowej, elektryfikacja staje się kolejnym narzędziem rynki. Po prostu kolejnym towarem, który można kupować i sprzedawać) – że wszystko wystarczy, by zaprzeczyć wspomnianemu wcześniej liberalnemu zrozumieniu. Co innego może robić pro-rynkowy człowiek w na tak wysokiej pozycji, jeśli nie służyć interesom burżuazji?
LENIN POWIEDZIAŁ KIEDYŚ:
„Komunizm to władza sowiecka i elektryfikacja całego kraju”
- Lenin, Nasza pozycja zagraniczna i krajowa oraz zadania partii, przemowa na konferencji partii bolszewickiej w listopadzie 1920
Ale wygląda na to, że „’towarzysz’ burżuj” nie zgadza się z Leninem. Kim zresztą w ogóle jest Lenin. Zamiast tego, mamy wierzyć, że „komunizm bez sowieckiej władzy jest elektryfikacją całego kraju?” Być może dlatego tak bardzo zawłaszczają sobie nasze symbole.
A CO Z REDUKCJĄ BIEDY?
Dlaczego kraj, który ma większe PKB na mieszkańca niż Związek Radziecki, nadal posiada biedotę?
Ponadto, dlaczego czynsz nadal istnieje? Zarówno Dengiści i Anty-Dengiści prawdopodobnie są już zmęczeni debatą na temat miliarderów. Ale co z właścicielami nieruchomości? Kapitaliści, tak jak na przykład podczas Nowej Polityki Ekonomicznej, mogą, używając luźnej definicji tego stwierdzenia, dokładać do społeczeństwa (przyczyniać się do jego dobrobytu). Ale co dokładają właściciele nieruchomości oprócz biedy i podnoszenia cen mieszkań? Nic.
Nikt, kto określa siebie marksistą, nie będzie nigdy próbował uzasadnić istnienia właścicieli nieruchomości, lub twierdzić, że produkują oni cokolwiek. Pozwalanie na istnienie tych pasożytów, którzy w żaden sposób nie przyczyniają się do dobrobytu i przetrzymują domy dla okupu, jest samo w sobie okropne. Ale co dzieje się, kiedy duża część populacji nie jest w stanie opłacić podstawowego czynszu? Średnio czynsz w Pekinie w czasie pisania tego artykułu wynosi 7485 Yenów za miesiąc. W najtańszej dzielnicy Pekinu jest to 2377 Yenów. Około 11% miasta zarabia 2000-3000 Yenów na miesiąc po wykluczeniu podatków i innych podstawowych opłat. Następne 12.5% zarabia pomiędzy 3000-4500 Yenów.
Typowy Dengista będzie próbował zbagatelizować te fakty, twierdząc, że „nie jest tak źle!”, albo, że „w innych krajach jest gorzej!”. Pierwsze twierdzenie jest nieprawdziwe, a drugie jest nieważne. Pobieranie czynszu przez prywatne jednostki istnieje w Chinach – w rozwiniętym kraju, który – znów – posiada większe PKB na mieszkańca niż Związek Radziecki. To już samo w sobie jest wystarczająco złe. To jak drogi jest czynsz, tylko pogarsza sprawę.
Czy Chiny dziś nie są po prostu jak Nowa Polityka Ekonomiczna Lenina?
Nie. Aby to wyjaśnić, musimy zrozumieć dwie kwestie dotyczące Nowej Polityki Ekonomicznej:
CZYM ONA BYŁA I CZEMU BYŁA POTRZEBNA?
Nowa Polityka Ekonomiczna była strategicznym odwrotem na froncie ekonomicznym. ZSRR dokonało szybkiej próby przejścia do socjalizmu w warunkach wojny domowej i inwazji sił zagranicznych – kiedy ZSRR stało w obliczu inwazji Czechosłowacji, Wielkiej Brytanii, Brytyjskich kolonii Kanady, Australii, Indii, RPA oraz USA, Włoch, Francji, Japonii, Grecji, Estonii, Serbii, Polski, Finlandii, Finlandii jeszcze raz, Rumunii, Litwy, Łotwy wspieranej przez niemieckich żołnierzy, Austro-Węgier, imperium osmańskiego, Niemiec i być może jeszcze innych.
TA POLITYKA, WEDŁUG LENINA, BYŁA PORAŻKĄ.
„Oczywiście, zadania na froncie ekonomicznym są o wiele trudniejsze niż na froncie wojennym, pomimo iż istnieje ogólne podobieństwo wśród tych frontów pod względem podstawowego zarysu strategii. W próbie przejścia prosto do komunizmu wiosną 1921 roku doświadczyliśmy o wiele bardziej poważne porażki na froncie ekonomicznym niż jakikolwiek cios zadany nam przez Kolczaka, Denikina, czy Piłsudskiego. Ta porażka była o wiele bardziej poważna i niebezpieczna. Została wyrażona poprzez izolację wyższej administracji naszej polityki gospodarczej od niższej warstwy i w ich niezdolności do osiągnięcia rozwoju sił wytwórczych, który program naszej partii uważa za kluczowy i naglący”.
- Lenin, Nowa Polityka Ekonomiczna i zadania Wydziałów Oświaty Politycznej, październik 1921
Nowa Polityka Ekonomiczna była poprawną linią naprawy tych błędów i pracy w celu budowy socjalizmu.
Było kilka powodów, dla których była ona konieczna. Oto kilka z nich:
1. duża ilość chłopów w kraju, który dopiero co uwolnili się z feudalizmu.
„Nowa polityka ekonomiczna oznacza zastąpienie rekwizycji żywności podatkiem; oznacza powrót do kapitalizmu w znacznym stopniu – nie wiemy jeszcze jak bardzo. Oznacza ustępstwa wobec zagranicznych kapitalistów (niewiele ofert zostało zaakceptowanych, szczególnie biorąc pod uwagę ilość, jaką otrzymaliśmy) oraz leasing przedsiębiorstw dla prywatnych kapitalistów – czyli definitywnie oznacza powrót do kapitalizmu i jest to nie odłączna część Nowej Polityki Ekonomicznej. Obalenie systemu rekwizycji nadmiaru żywności oznacza pozwolenie chłopom na wolny handel nadwyżką swojego produktu rolnego, a co pozostanie, zostanie zebrane jako podatek – podatek ten zabierze tylko znikomą część tego produktu. Chłopi tworzą ogromną część naszej populacji i naszej gospodarki i dlatego kapitalizm konieczne wyrośnie na gruncie tego wolnego handlu.”
- LENIN, IBID
2. Obfitość produkcji na małą skalę i brak produkcji na wielką skalę
„Wyliczmy te elementy [gospodarcze istniejące obecnie w Rosji]:
1) patriarchalne, tzn. w znacznym stopniu naturalne, gospodarstwo chłopskie;
2) drobna produkcja towarowa (tu należy większość tych chłopów, którzy sprzedają zboże);
3) KAPITALIZM PRYWATNY;
4) KAPITALIZM PAŃSTWOWY;
5) SOCJALIZM.
[…]
Zachodzi pytanie, jakie więc elementy przeważają? Jest rzeczą jasną, że w kraju drobnochłopskim przeważa i nie może nie przeważać żywioł drobnoburżuazyjny; większość, i to olbrzymia większość rolników — to drobni producenci towarów. Otoczkę kapitalizmu państwowego (monopol zbożowy, przedsiębiorcy i kupcy podlegający kontroli, burżuazyjni spółdzielcy) rozrywają u nas to w jednym, to w drugim miejscu spekulanci, przy czym głównym przedmiotem spekulacji jest zboże.”
- LENIN, O PODATKU ŻYWNOŚCIOWYM
Dzięki temu planowanie ekonomii było ekstremalnie trudne i nieefektywne. Poprzez kapitalizm państwowy gospodarka mogła funkcjonować i przygotować odpowiedni aparat państwowy potrzebny w czasie, w którym socjalizm weźmie górę nad kapitalizmem.
„W Rosji przeważa teraz właśnie kapitalizm drobno-burżuazyjny, od którego zarówno do wielkiego kapitalizmu państwowego, jak i do socjalizmu prowadzi jedna i ta sama droga, prowadzi droga przez jedną i tę samą stację przejściową, zwaną „ogólnonarodową ewidencją i kontrolą nad produkcją i podziałem, produktów”. Kto tego nie rozumie, popełnia niewybaczalny błąd ekonomiczny, bądź przez to, że nie zna faktów rzeczywistości, nie widzi tego, co jest, nie umie patrzeć prawdzie w oczy, bądź przez to, że ogranicza się do abstrakcyjnego przeciwstawiania „kapitalizmu” „socjalizmowi” i nie wnika w konkretne formy i szczeble tego przejścia w chwili obecnej u nas.”
- LENIN, IBID
3. Zacofany stan sił wytwórczych. Innymi słowy, Bolszewicy nie „dokonali wyboru” kapitalizmu, ale musieli go tolerować jako jedyny praktyczny ruch, jakiego mogli dokonać.
„Jakąż politykę może prowadzić proletariat socjalistyczny w obliczu takiej rzeczywistości ekonomicznej? Czy dać drobnemu chłopu wszystkie potrzebne mu wytwory, produkowane przez wielkie fabryki socjalistyczne w celu wymiany na zboże i na surowce? Byłaby to najbardziej pożądana, «najsłuszniejsza» polityka, — zaczęliśmy ją właśnie stosować. Ale nie możemy dostarczyć wszystkich produktów, jeszcze nie możemy i niezbyt prędko będziemy mogli — przynajmniej nie będziemy mogli dopóty, dopóki nie zakończymy choćby pierwszego etapu prac w dziedzinie elektryfikacji całego kraju. Cóż mamy robić? Albo próbować zakazać wszelkich dróg, zupełnie zamknąć wszelkie drogi rozwoju wymiany prywatnej, niepaństwowej, czyli handlu, czyli kapitalizmu, rozwoju, nieuniknionego w warunkach istnienia milionów drobnych wytwórców. Tego rodzaju polityka byłaby głupotą i oznaczałaby samobójstwo dla partii, która próbowałaby ją stosować. Głupotą — gdyż polityka ta jest pod względem ekonomicznym niemożliwa; samobójstwem — gdyż partie, próbujące stosować taką politykę, nieuchronnie kończą bankructwem. Nie ma co ukrywać grzechu — niektórzy z komunistów grzeszyli «mvślą, mową i uczynkiem», zbaczając na tory takiej właśnie polityki. Postaramy się wyzbyć tych błędów. Koniecznie trzeba się ich wyzbyć, w przeciwnym bowiem razie będzie bardzo źle.
Albo (ostatnia możliwa i jedynie rozsądna polityka) — nie starać się o zakazanie lub o zamknięcie dróg rozwoju kapitalizmu, lecz starać się skierować go w łożysko kapitalizmu państwowego. Jest to z punktu widzenia ekonomiki możliwe, albowiem kapitalizm państwowy istnieje — w takiej lub innej postaci, w takim lub innym stopniu—wszędzie, gdzie istnieją elementy wolnego handlu i kapitalizmu w ogóle”
- LENIN, IBID
Zwróćmy uwagę, w jaki sposób Lenin przedstawia ideę Nowej Polityki Ekonomicznej – walka z kapitalizmem jest „samobójcza” w ich sytuacji, z powodu dwóch poprzednich punktów. Taka sytuacja nie istnieje w Chinach, które mogą i powinny wprowadzić „poprawną” politykę, ponieważ pierwszy etap elektryfikacji kraju jest już dawno za nimi. Do prowadzi nas do następnego punktu:
4. Elektryfikacja – najbardziej niedoceniany aspekt
„Czy jest do pomyślenia uskutecznienie bezpośredniego przejścia od tego, przeważającego w Rosji, stanu do socjalizmu? Owszem, do pewnego stopnia jest, ale tylko pod jednym warunkiem, który obecnie, dzięki pewnej wielkiej, doprowadzonej do końca pracy, znamy dokładnie. Warunkiem tym jest — elektryfikacja. Jeśli zbudujemy dziesiątki rejonowych elektrowni (wiemy obecnie, gdzie i w jaki sposób zbudować je można i należy), jeśli elektryczność od nich doprowadzimy do każdej wsi, jeśli
zdobędziemy dostateczną ilość silników elektrycznych i innych maszyn, wówczas nie trzeba będzie przejściowych stopni, pośrednich ogniw od systemu patriarchalnego do socjalizmu, lub też prawie wcale ich nie będzie trzeba. Ale wiemy doskonale, że ten «jeden» warunek wymaga co najmniej dziesięciu lat dla samych tylko robót pierwszego etapu, a skrócenie tego terminu jest z kolei do pomyślenia jedynie w razie zwycięstwa rewolucji proletariackiej w takich krajach, jak Anglia, Niemcy, Ameryka.”
- LENIN, IBID
Lenin jasno i klarownie mówi, że przejście do socjalizmu byłoby nagłe i natychmiastowe, gdyby tylko mieli energię elektryczną. To była sprawa, która oryginalnie przekonała mnie, że Nowa Polityka Ekonomiczna była konieczna. To pokazuje jak zacofana, jak trudna była sytuacja w post-rewolucyjnej, ale przedradzieckiej Rosji.
Biorąc pod uwagę to oraz wojnę domową, zagraniczne inwazje, pierwszą wojnę światową, głód, socjalistów-rewolucjonistów i menszewików walczących przeciwko władzy sowieckiej można zrozumieć Nową Politykę Ekonomiczną w jej całkowitym historycznym kontekście. Jeżeli malutka Albania mogła przejść do socjalizmu, mając o wiele mniej bogactwa i technologii, bez superkomputerów i nowoczesnych elektrowni jądrowych, czemu Chiny nie mogą przejść do socjalizmu?
Poza tym ile zajęła Nowa Polityka Ekonomiczna w porównaniu do chińskich reform? Nowa Polityka ekonomiczna trwała siedem lat, w tym cztery lata wojny i trzy lata pokoju. Mógłbym uzasadnić pięć lat pokoju Nowej Polityki Ekonomicznej, siedem, dziesięć, a nawet piętnaście mógłbym jakoś zrozumieć. Ale nawet jeśli zignorujemy czasy Mao całkowicie, reformy Denga trwają już ponad czterdzieści lat.
Jeżeli Kapitał musi przejąć kontrolę nad państwem, w jaki sposób ZSRR przetrwał Nową Politykę Ekonomiczną i kontynuował konstrukcję socjalizmu?
Mało satysfakcjonującą odpowiedzią byłoby: „z powodu dyktatury proletariatu i krótkiego okresu Nowej Polityki Ekonomicznej”. Ale równie ważne były środki, które zostały użyte, by zapobiec osiągnięcia „wszechwładzy” przez kapitał.
„W czasach obecnych imperializm i panowanie banków „rozwinęły” do niezwykłej doskonałości obie te metody utrzymywania i urzeczywistniania wszechwładzy bogactwa we wszelkich republikach demokratycznych.
[…]
Wszechwładza „bogactwa” jest pewniejsza w republice demokratycznej dlatego, że nie jest uzależniona od lichej powłoki politycznej kapitalizmu. Republika demokratyczna stanowi najlepszą możliwą polityczną powłokę kapitalizmu i dlatego kapitał, po opanowaniu przezeń (za pośrednictwem Palczyńskich, Czernowów, Cereteli i reszty) tej najlepszej powłoki, utwierdza swą władzę tak niewzruszenie i tak pewnie, że żadna zmiana ani osób, ani instytucyj, ani partyj burżuazyjnej republiki demokratycznej nie zachwieje tej władzy.”
- LENIN, PAŃSTWO A REWOLUCJA
Ważnym środkiem, użytym przez bolszewików, by zapobiec dominacji kapitału – środkiem, który jest konieczny, kiedy używa się kapitalizmu państwowego w budowie socjalizmu – był monopol na handel zagraniczny.
W odniesieniu do rezolucji, która złagodziła ten monopol (i szczęśliwie nigdy nie została wprowadzona w życie) w 1922, omawianej, kiedy Lenin nie mógł w niej uczestniczyć, Lenin komentował:
„W rzeczywistości niszczy to monopol na handel zagraniczny. Nic dziwnego, że towarzysz Sokolnikov od zawsze chciał to wprowadzić i odniósł sukces; zawsze to wspierał; lubi on paradoksy i zawsze usiłował udowodnić, że monopol nie jest dla nas korzystny. Ale zaskakujące jest, że ludzie, którzy zasadniczo wspierają monopol, głosowali za tą zmianą bez proszenia o dokładne informacje od dyrektorów biznesowych. Co będzie oznaczała przyjęta decyzja? Biura kupna będą otwierane dla handlu importowego i eksportowego. Właściciel takiego biura będzie miał prawo kupować i sprzedawać tylko dobra wymienione na specjalnej liście. Gdzie jest nad tym kontrola? Gdzie są środki kontroli? W Rosji len kosztuje cztery ruble i pięćdziesiąt kopiejek, w Wielkiej Brytanii kosztuje czternaście rubli. Wszyscy z nas czytali w Kapitale, w jaki sposób kapitalizm zmienia się wewnętrznie i staje się bardziej brawurowy, kiedy stopy procentowe i zyski rosną szybko. Wszyscy z nas pamiętają, że kapitalizm jest zdolny do podejmowania śmiertelnego ryzyka i że Marks widział to już na długo przed wojną, zanim kapitalizm zaczął dokonywać swoich „skoków”. Jaka jest obecnie sytuacja? Jaka siła jest w stanie utrzymać chłopów i handlarzy przed tymi ekstremalnie zyskownymi transakcjami? Czy Rosja jest pokryta siecią nadzorców? Czy sąsiad ma łapać sąsiada w biurze kupna i udowadniać, że len został sprzedany, by zostać wyszmuglowanym poza kraj? Paradoksy towarzysza Sokolnikowa są zawsze sprytne, ale trzeba rozróżniać paradoksy od smutnej prawdy.
[…]
Proponuję, aby decyzja została opóźniona o dwa miesiące, to znaczy do następnego spotkania plenarnego; w międzyczasie powinniśmy zebrać informacje i zweryfikować dokumenty dotyczące doświadczenia naszej polityki handlowej.
[…]
P.P.S. Zostałem właśnie poinformowany, że niektórzy dyrektorzy biznesowi sami zaaplikowali o odłożenie sprawy. Nie czytałem jeszcze tej wiadomości, ale całkowicie ją popieram. To sprawa jedynie dwóch miesięcy.”
- Lenin, List do Stalina o monopolu na handel zagraniczny, 1922
Aby zaprzeczyć mit, zanim Trockiści go stworzą, Stalin zgadzał się tutaj z Leninem:
„Po piąte: Kongres ponownie zatwierdził nienaruszalność naszego monopolu na handel zagraniczny. Nie sądzę, aby była tutaj jakakolwiek potrzeba wyjaśniania, jak ważny jest dla naszego przemysłu i rolnictwa, zarówno, jak i dla relacji między nimi, monopol w sferze handlu zagranicznego. Jego kluczowe znaczenie nie wymaga świeżych dowodów.”
- Stalin, raport o postanowieniach trzynastego kongresu partii Bolszewickiej
Chiny za to konsekwentnie liberalizowały swoje prawa handlu zagranicznego.
„Całkowita liberalizacja dostępu do zagranicznych transakcji handlowych. Według praw handlu zagranicznego, które Ludowa Republika Chin poprawiła w 2004, począwszy w czerwcu 2004 zagraniczni handlarze, muszą jedynie zarejestrować się u odpowiedzialnych za to władz i nie muszą uzyskiwać pozwolenia od Chińskiego rządu. Ta zmiana ułatwiła dywersyfikację chińskiego handlu zagranicznego, który tworzą państwowe przedsiębiorstwa, przedsiębiorstwa z zagranicznymi inwestycjami i prywatne przedsiębiorstwa. Importy i eksporty przedsiębiorstw państwowych i przedsiębiorstw, które są zagranicznymi inwestycjami, zachowały stabilny wzrost, podczas gdy prywatne przedsiębiorstwa rozwinęły swój handel zagraniczny szybko, a ich udział w chińskich eksportach i importach rośnie i stają się one kluczowe w chińskim handlu zagranicznym. W 2010 udział w imporcie i eksporcie chińskich państwowych przedsiębiorstw wynosił 20,9%, zagranicznych inwestycji wynosił 53,8%, a prywatnych przedsiębiorstw wynosił 25,3%.”
- Pisano na chińskiej stronie internetowej ministerstwa spraw zagranicznych
Nie tylko Chiny zezwalają na prywatny handel zagraniczny, ale 25% zagranicznego handlu to sektor prywatny – czyli więcej niż sektor państwowy. To koniecznie musi doprowadzić do wspomnianej „wszechwładzy” kapitału, doprowadzając do przejęcia kontroli przez kapitał nad republiką.
Kiedy mówimy o siłach wytwórczych, nie możemy zapominać o stosunkach produkcji
Najbardziej zatwardziali obrońcy „komunistycznej” partii Chin mówią o „siłach wytwórczych” tak dużo, że stało się to memem. W rzeczywistości każdy, kto używa argumentu o siłach wytwórczych, by bronić wyzyskujące chińskie państwo, ukazuje rozłam, którego rozmiar przytłacza dystans pomiędzy Plutonem a Słońcem, rozłam pomiędzy nimi a czymkolwiek, co ma coś wspólnego z Marksizmem.
Zamiast „Marksizm” i „Leninizm” poplecznicy tego argumentu powinni używać określenia „Jaroszenkoiści”:
„Jeżeli scharakteryzować punkt widzenia t. Jaroszenki w dwóch słowach, to należy powiedzieć, że jest on niemarksistowski, a więc głęboko błędny. Główny błąd t. Jaroszenki polega na tym, że odbiega on od marksizmu w kwestii roli sił wytwórczych i stosunków produkcji w rozwoju społeczeństwa, niepomiernie wyolbrzymia rolę sił wytwórczych, tak samo niepomiernie pomniejsza rolę stosunków produkcji i na zakończenie obwieszcza, że stosunki produkcji w warunkach socjalizmu są częścią sił wytwórczych.”
- J. W. Stalin, Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR
Kwestia zwracania zbyt wielkiej uwagi na siły wytwórcze (czyli na materialne możliwości produkcji, np. usprawnienia fabryk) i jednoczesnego zwracania niewielkiej uwagi na stosunki produkcji (czyli na to, kto posiada te fabryki – lord, kapitalista, pracownicy fabryki, państwo? Jeśli państwo, to kto posiada państwo?) prowadzi do śmiesznego pomysłu, że:
„[…] t. Jaroszenko uważa, że […] znika wszelka samodzielna rola stosunków produkcji, że stosunki produkcji przestają być poważnym czynnikiem rozwoju i zostają pochłonięte przez siły wytwórcze jako część przez całość. W warunkach socjalizmu „stosunki produkcji między ludźmi — powiada t. Jaroszenko — stanowią część składową organizacji sił wytwórczych jako środek, jako moment tej organizacji”
[…]
Jakież jest wobec tego główne zadanie ekonomii politycznej socjalizmu? Tow. Jaroszenko odpowiada: „Główny problem ekonomii politycznej socjalizmu polega przeto nie na tym, by badać stosunki produkcji między ludźmi w społeczeństwie socjalistycznym, lecz na tym, ażeby opracowywać i rozwijać naukową teorię organizacji sił wytwórczych w produkcji społecznej, teorię planowania rozwoju gospodarki narodowej”
[…]
Oświadcza on wręcz, że w jego ekonomii politycznej socjalizmu „spory o rolę tej czy innej kategorii ekonomii politycznej socjalizmu — wartość, towar, pieniądz, kredyt i inne — przybierające u nas częstokroć scholastyczny charakter, zostają zastąpione przez trzeźwe rozważania na temat racjonalnej organizacji sił wytwórczych w produkcji społecznej, naukowego uzasadnienia takiej organizacji”.”
- IBID
To wszystko prowadzi do całkowitego zlekceważenia stosunków produkcji.
„Tow. Jaroszenko sądzi, że wystarczy wprowadzić „racjonalną organizację sił wytwórczych”, ażeby przejście od socjalizmu do komunizmu dokonało się bez szczególnych trudności. Uważa, że wystarcza to w zupełności do przejścia do komunizmu. Oświadcza wręcz, że „w warunkach socjalizmu główna walka o zbudowanie społeczeństwa komunistycznego sprowadza się do walki o prawidłową organizację sił wytwórczych i o racjonalne ich wykorzystanie w produkcji społecznej”. (Patrz: przemówienie w dyskusji plenarnej). Tow. Jaroszenko uroczyście obwieszcza, że „komunizm — to najwyższa naukowa organizacja sił wytwórczych w produkcji społecznej”.
Okazuje się więc, że istotę ustroju komunistycznego wyczerpuje „racjonalna organizacja sił wytwórczych”.”
- IBID
Z takimi „niemarksistowskimi” i „głęboko błędnymi” teoriami możemy więc zadeklarować, że nie istnieje sprzeczność pomiędzy gospodarką rynkową a gospodarką socjalistyczną. Nagle komunizm nie zostaje osiągnięty poprzez stopniowe pozbywanie się znamion kapitalizmu, poprzez wciąganie samych pracowników w proces prowadzenia gospodarki poprzez edukację, poprzez obalenie formy towaru i wartości, i poprzez wiele więcej; Teraz proces jest prosty. Zróbmy większą i szybszą fabrykę, używając jakichkolwiek środków, aż osiągniemy komunizm. Socjalizm nie jest już sposobem wytwórczości produkcji, a jedynie jakąkolwiek gospodarką, która szybko się rozwija.
Jeśli to brzmi jak paradoks – brawo. Rozumiesz dialektykę lepiej niż wszyscy „Jaroszenkoiści” razem wzięci. Jeżeli zadeklarujemy, że w socjaliźmie stosunki produkcji tracą znaczenie (dla przykładu poprzez posiadanie gospodarki rynkowej, kiedy wdrożenie gospodarki planowej jest możliwe) i udawanie, że wzmacnianie sił wytwórczych pomaga nie tylko zachować socjalizm, ale i podążać w kierunku komunizmu, „socjalizm” traci całe znaczenie. By dalej udowodnić mój argument:
Ukraińska Republika Socjalistyczna była socjalistyczna.
Jeżeli założymy, że kiedy socjalizm zostaje osiągnięty stosunki produkcji stają się podporządkowane siłom wytwórczym, a więc zmiana stosunków produkcji (np. zezwolenie na własność prywatną) nie zmieni socjalistycznej natury republiki – to możemy świętować, bo współczesna Ukraina jest wciąż socjalistyczna!
Jeżeli założymy, że Ukraina nie jest już socjalistyczna – dlaczego? Czy jest to z powodu sił wytwórczych? Czy to dlatego, że „fabryka rosnąć szybko, kiedy Stalin, ale fabryka rosnąć wolno, kiedy Breżniew, a fabryka jest kaput, kiedy Gorbaczow i Jelcyn?” Nonsens! Ukraina nie jest już socjalistyczna, ponieważ stosunki produkcji się zmieniły, pomimo tego, że siły wytwórcze wciąż są rozwijane. To dlatego też rozwój spowolnił w czasach Chruszczowa i Breżniewa i po części, dlaczego przemysł załamał się, kiedy Związek Radziecki został zniszczony. To oznacza, że stosunki produkcji nigdy nie zatraciły znaczenia, że były wciąż bardzo ważne podczas socjalizmu (którego Chiny nigdy nie osiągnęły), a tworzenie wymówek dla kapitalizmu poprzez „siły wytwórcze” nie może współistnieć z socjalizmem naukowym.
WEDŁUG DENGA XIAOPINGA:
„Nie ma czegoś takiego jak socjalizm lub komunizm, w którym jest bieda. Ideałem marksistów jest realizacja komunizmu. Według Marksa komunistyczne społeczeństwo jest społeczeństwem, w którym używana jest maksyma ‘od każdego według jego umiejętności, każdemu według jego potrzeb’. Czym jest zasada każdemu według jego potrzeb? Jak możemy wdrożyć tę zasadę w życie bez wysoko rozwiniętych sił wytwórczych i wielkiego materialnego bogactwa? Według Marksizmu społeczeństwo socjalistyczne jest społeczeństwem, w którym istnieje ogromna materialna obfitość. Socjalizm jest pierwszym etapem komunizmu; oznacza on wzrost sił wytwórczych i jest on długim okresem historycznym. Tylko jeśli ciągle wzmacniamy siły wytwórcze, możemy w ostateczności osiągnąć komunizm. Absurdalna teoria socjalizmu i komunizmu według bandy czworga mogą doprowadzić jedynie do biedy i stagnacji.”
- Deng Xiaoping, „Musimy czerpać z doświadczeń historycznych i bronić się przeciwko niepoprawnym tendencjom”, fragment rozmowy z Alfonso Guerrerą, wicepremierem Hiszpanii
A więc, czy socjalizm oznacza „rozrost sił wytwórczych”, czy jest on określonym trybem produkcji?
„[…] zasady socjalizmu, którego głównymi filarami są sprawy już dokonane i zrealizowane: socjalistyczna własność ziemi, lasów, fabryk, pracy i innych narzędzi i środków produkcji; obalenie wyzysku i klasy wyzyskiwaczy; obalenie (nie redukcja) biedy dla większości oraz luksusu dla mniejszości; obalenie bezrobocia; praca jako obowiązek i zaszczyt dla każdego zdolnego do pracy obywatela zgodnie z formułą „ten, kto nie pracuje, ten nie je”; prawo do pracy, t.j. gwarancja zatrudnienia dla każdego obywatela; prawo do odpoczynku i rekreacji; prawo do edukacji; itd. Szkic nowej konstytucji opiera się na tych i podobnych filarach socjalizmu.”
- J.W. Stalin, raport dotyczący szkicu nowej konstytucji ZSRR, 1936
Deng powtarza swój błąd w zrozumieniu socjalizmu wielokrotnie.
„[Zasady] mogą być podsumowane, jako decyzja o budowie socjalizmu, który jest przystosowany do chińskich warunków. Jeśli mamy zbudować socjalizm, naszym podstawowym zadaniem jest rozwój sił wytwórczych, niwelowanie biedy, zbudowanie silnego, dostatniego kraju i poprawienie warunków życiowych ludności”
- Deng Xiaoping, „Musimy kontynuować wyzwalanie naszych umysłów i przyśpieszyć reformy”, fragment rozmowy z Milo Jake, generalnym sekretarzem partii komunistycznej Czechosłowacji
Podsumowując, socjalizm nie jest redukcją biedy ani rozwojem sił wytwórczych. Socjalizm jest wyższym trybem produkcji niż kapitalizm. Socjalizm jest trybem produkcji, który obala biedę i popycha rozwój sił wytwórczych. Socjalizm jest TRYBEM PRODUKCJI.
Mogę już wyobrazić sobie, jak ktoś próbuje ze wszystkich sił unikać moich argumentów. Może zapytać się: „Ale dlaczego te kwestie muszą być sprzeczne? Dajmy Chinom więcej czasu na rozwój sił wytwórczych i wtedy naprawią kwestię stosunków produkcji!”
Coś takiego pokazuje, jak nisko upadł ruch komunistyczny, jak bardzo ucierpieliśmy w wyniku zdrady Chruszczewistów, że nie muszę jedynie odnotować, ale muszę przewidywać taki argument. Pomimo tego, że ta utopijna idea wystarczyła, by Stalin imiennie uwzględnił Jaroszenkę, oraz pomimo tego, że taki argument jest na tyle uniwersalny, że mógłby zostać użyty w obronie jakiegokolwiek reżimu w historii – USA, Rosji, Iranu, a nawet cholernego Imperium Rzymskiego – „po prostu dajcie im więcej czasu i w końcu nasza partia ludowa / liberalna demokracja / dobroczynny bóg / jakikolwiek idealistyczny nonsens w końcu nas wyzwoli! Nie musimy o to walczyć!”
Lecz zapewnienie wartościowej odpowiedzi na tę kwestię może być użyteczne dla tych z nas, którzy chcą się czegoś nauczyć. Zróbmy więc to.
Kiedy wiemy, że stosunki produkcji muszą się zmienić?
Musimy wpierw zrozumieć, jak stosunki produkcji oddziałują wzajemnie na siebie z siłami wytwórczymi.
„Rozwijając się w zależności od rozwoju sił wytwórczych, stosunki produkcji same z kolei oddziałują na rozwój sił wytwórczych, przyśpieszając go lub opóźniając. Należy przy tym zaznaczyć, że stosunki produkcji nie mogą zbyt długo pozostawać w tyle za rozwojem sił wytwórczych i znajdować się z nim w sprzeczności, albowiem siły wytwórcze mogą się w pełnej mierze rozwijać tylko wtedy, gdy stosunki produkcji są zgodne z charakterem, ze stanem sił wytwórczych i otwierają szerokie pole dla rozwoju sił wytwórczych. Dlatego też choćby stosunki produkcji nie wiedzieć jak daleko pozostawały w tyle poza rozwojem sił wytwórczych, to jednak wcześniej czy później muszą się one dostosować — i rzeczywiście dostosowują się do poziomu rozwoju sił wytwórczych, do charakteru sił wytwórczych. W przeciwnym razie nastąpiłoby zasadnicze naruszenie jedności sił wytwórczych i stosunków produkcji w systemie produkcji, załamanie się całokształtu produkcji, kryzys produkcji, niszczenie sił wytwórczych.
Przykładem takiego stanu rzeczy, gdy stosunki produkcji nie odpowiadają charakterowi sił wytwórczych, przykładem konfliktu między nimi są kryzysy ekonomiczne w krajach kapitalistycznych, gdzie prywatna kapitalistyczna własność środków produkcji znajduje się w krzyczącej niezgodności ze społecznym charakterem procesu produkcji, z charakterem sił wytwórczych. Rezultatem tej niezgodności są kryzysy ekonomiczne, prowadzące do niszczenia sił wytwórczych, przy czym sama ta niezgodność jest ekonomicznym podłożem rewolucji socjalnej, której zadanie polega na tym, ażeby zburzyć obecne stosunki produkcji i stworzyć nowe, odpowiadające charakterowi sił wytwórczych.”
- J.W. Stalin, O materialiźmie dialektycznym i historycznym
Innymi słowy – siły wytwórcze postępują najpierw i rozwijają się szybciej. Stosunki produkcji mogą albo odpowiadać siłom wytwórczym, albo wlec się za nimi. Jeśli sobie odpowiadają, wtedy stosunki produkcji pchają siły wytwórcze, by te rozwijały się szybciej.
Jeżeli stosunki produkcji za bardzo wleką się za siłami wytwórczymi, spowalniają ich rozwój. Jeżeli stosunki wleką się jeszcze bardziej, następuje kryzys i siły wytwórcze słabną. Kiedy stosunki i siły produkcji nie odpowiadają sobie nawzajem, mamy coś, co przypomina gumkę recepturkę. Wyobraźcie sobie złapanie niezniszczalnej gumki i rozciągnięcie jej. Im dalej ją rozciągniecie, tym ciężej jest ją dalej ciągnąć. Im dalej końce są od siebie, tym wolniej następuje wzrost sił wytwórczych. Ostatecznie następuje kryzys – kryzysy są silniejsze i silniejsze, aż w końcu gumka całkowicie wynika nam się z rąk i uderza nas. Ostatecznie albo nastąpi kryzys i siły wytwórcze zostaną pociągnięte wstecz (kryzys produkcji), albo stosunki produkcji są pociągnięte do przodu (rewolucja) i problem zostanie rozwiązany.
Jest tu o wiele więcej głębi, ale niestety już to stanowi wyższy poziom od poziomu typowego „marksisty z twittera” i wystarczy dla naszych celów.
Kiedy jest idealny moment na popchnięcie do przodu stosunków produkcji?
Jest to moment, w którym możesz to zrobić. Kiedy masz odpowiednie ku temu warunki, zrób to. Każdy, kto czytał „O podstawach Leninizmu” będzie w stanie ci powiedzieć o pozycji, jaką zajmujemy względem budowania „chińskiego muru” pomiędzy pierwszym etapem rewolucji (burżuazyjno-demokratycznym) a drugim etapem (socjalistycznym).
„Rycerze II Międzynarodówki twierdzili (i twierdzą nadal), że pomiędzy rewolucją burżuazyjno-demokratyczną, z jednej strony, a proletariacką — z drugiej, istnieje przepaść lub co najmniej mur chiński, oddzielający jedną od drugiej mniej lub bardziej długotrwałym odstępem czasu, podczas którego burżuazja, doszedłszy do władzy, rozwija kapitalizm, proletariat zaś gromadzi siły i przygotowuje się do „decydującej walki” przeciw kapitalizmowi. Ten odstęp czasu obliczany bywa zazwyczaj na wiele dziesiątków lat, jeżeli nie na dłużej. Nie trzeba chyba dowodzić, że ta „teoria” muru chińskiego pozbawiona jest w warunkach imperializmu wszelkiego sensu naukowego, że jest i musi być jedynie zasłoną, upiększaniem kontrrewolucyjnych zakusów burżuazji.”
- J.W. STALIN, O PODSTAWACH LENINIZMU
To, co jest jednak często błędnie rozumiane, to fakt, że nawet partie komunistyczne, które zabezpieczyły władzę nad państwem, mogą dokonać tego błędu (i w procesie tego zamienić się z komunistów w oportunistów). W 1921 Lenin pisał:
„I anarchiści, i drobnomieszczańscy demokraci (tzn. mieńszewicy i eserowcy, jako rosyjscy przedstawiciele tego międzynarodowego typu społecznego) pletli i plotą mnóstwo bzdur na temat stosunku rewolucji burżuazyjno-demokratycznej do socjalistycznej (czyli proletariackiej). Ostatnie 4 lata w pełni dowiodły, że jeśli idzie o to zagadnienie, należycie zrozumieliśmy marksizm, należycie uwzględniliśmy doświadczenia poprzednich rewolucji. Doprowadziliśmy rewolucję burżuazyjno-demokratyczną do końca – czego nikt dotychczas nie uczynił. Z całą świadomością, stanowczo i nieugięcie posuwamy się naprzód, ku rewolucji socjalistycznej, wiedząc, że od rewolucji burżuazyjno-demokratycznej nie oddziela jej chiński mur, wiedząc, że tylko walka zadecyduje, w jakim stopniu zdołamy (w ostatecznym rachunku) posunąć się naprzód, jaką część wysoce szczytnego zadania wykonamy, jaką część naszych zwycięstw utrwalimy. Przyszłość to pokaże. Ale i teraz już widzimy, że — jak na zrujnowany, znękany, zacofany kraj — zrobiono ogromnie dużo w dziedzinie socjalistycznej przebudowy społeczeństwa.
[…]
Po to jednak, by zdobycze rewolucji burżuazyjno-demokratycznej uczynić trwałym dorobkiem narodów Rosji, musieliśmy posunąć się dalej i posunęliśmy się dalej. Zadania rewolucji burżuazyjno-demokratycznej rozwiązywaliśmy po drodze, mimochodem, jako „produkt uboczny” naszej głównej, właściwej, proletariacko-rewolucyjnej, socjalistycznej działalności. Reformy — mówiliśmy zawsze — stanowią uboczny produkt rewolucyjnej walki klasowej. Przeobrażenia w duchu burżuazyjno-demokratycznym — mówiliśmy i czynem tego dowiedliśmy — stanowią uboczny produkt rewolucji proletariackiej, tzn. socjalistycznej. Nawiasem mówiąc, ani Kautscy, ani Hilferdingowie, Martowowie, Czernowowie, Hillquitowie, Longuetowie, MacDonaldowie, Turati i inni bohaterzy „II 1/2” marksizmu nie potrafili zrozumieć takiego właśnie stosunku między rewolucją burżuazyjno-demokratyczną a proletariacko-socjalistyczną. Pierwsza przerasta w drugą. Druga – mimochodem — rozwiązuje zadania pierwszej. Druga utrwala dzieło pierwszej. Walka i tylko walka decyduje, w jakim stopniu drugiej udaje się wznieść wyżej od pierwszej.
Ustrój radziecki jest właśnie jednym z namacalnych dowodów czy też wyraźnych przejawów przerastania jednej rewolucji w drugą. Ustrój radziecki — to maksimum demokratyzmu dla robotników i chłopów, a jednocześnie oznacza on zerwanie z demokratyzmem burżuazyjnym oraz powstanie nowego, mającego znaczenie epokowe, typu demokracji, a mianowicie: demokratyzmu proletariackiego, czyli dyktatury proletariatu.
[…]
Sprawa ostatnia — najważniejsza, najtrudniejsza i najbardziej niedoprowadzona do końca: budownictwo gospodarcze, założenie fundamentów gospodarczych pod nowy, socjalistyczny gmach, który ma powstać na miejscu zburzonego gmachu feudalnego i na wpół zburzonego gmachu kapitalistycznego. W tej najważniejszej i najtrudniejszej dziedzinie mieliśmy najwięcej niepowodzeń, popełniliśmy najwięcej błędów. Nie można było zresztą — bez niepowodzeń i bez błędów — zapoczątkować dzieła tak zupełnie nieznanego całemu światu. A jednak dzieło to zapoczątkowaliśmy i dziś je kontynuujemy. Właśnie teraz poprzez „nową politykę ekonomiczną” naprawiamy wiele naszych błędów, uczymy się, jak bez tych błędów budować dalej gmach socjalizmu w kraju o drobnej gospodarce chłopskiej.”
- Lenin, W związku z czwartą rocznicą Rewolucji Październikowej
Innymi słowy – lud sowiecki musi zbudować bazę, która pozwoli ustanowić socjalizm, jak szybko jest to tylko możliwe. Lenin wyjaśniał powód tego bardzo wyraźnie.
„Kapitalizm jest złem w stosunku do socjalizmu. Kapitalizm jest dobrem w stosunku do średniowiecza, w stosunku do drobnej wytwórczości, w stosunku do biurokratyzmu, związanego z rozproszeniem drobnych wytwórców.”
- LENIN, O PODATKU ŻYWNOŚCIOWYM
Kiedy możemy użyć braku takiego przekształcenia, by wykryć państwo reakcyjne?
Kiedy kryzys produkcji następuje, powinniśmy byli przekształcić stosunki produkcji wcześniej, nie tylko po to, by zapobiec kryzysowi, lecz również po to, by cieszyć się szybszym wzrostem. Ale jeśli jakieś państwo i jego władcy wolą doświadczyć takiego kryzysu, zamiast przekształcić stosunki produkcji, takie państwo może być wyłącznie dyktaturą wyzyskującą mniejszość. Opierają się temu przekształceniu, ponieważ pozbycie się starych stosunków produkcji, byłoby pozbyciem się ich samych. Dyktatura pracowników nie znajdzie się w takiej sytuacji, ponieważ albo zniszczy pozostałości wyzysku i zbliży nas o następny krok do socjalizmu, albo ponieważ wyzysk został już obalony i państwo należy do ludzi, ludzie nie są zainteresowani opieraniu się takiej zmianie, a elementy, które będą się opierać takiej zmianie, nie kontrolują państwa, więc nie mogą tej zmiany zatrzymać.
„Jak więc wobec tego należy rozumieć słowa „zupełna zgodność”? Należy je rozumieć w ten sposób, że w warunkach socjalizmu zwykle nie dochodzi do konfliktu pomiędzy stosunkami produkcji a siłami wytwórczymi, że społeczeństwo ma możność we właściwym czasie doprowadzić pozostające w tyle stosunki produkcji do stanu zgodności z charakterem sił wytwórczych. Społeczeństwo socjalistyczne jest w stanie to uczynić dlatego, że nie ma ono w swym składzie kończących swój żywot klas, które mogłyby zorganizować opór. Rzecz prosta, również w warunkach socjalizmu będą pozostające w tyle, bezwładne siły, nierozumiejące konieczności zmiany w stosunkach produkcji, ale nie będzie oczywiście rzeczą trudną przezwyciężenie ich bez doprowadzenia do konfliktu.”
- J.W. Stalin, Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR
W Chinach w 2009 roku nastąpił ogromny kryzys, który najbardziej uderzył w najbiedniejszych. [?] To nie musiało się wydarzyć, a ludzie nie musieli cierpieć z tego powodu. To nie była „naturalna”, „nieunikniona” tragedia. To było przestępstwo. Chińska burżuazja wzbogaciła się wyzyskiem chińskich pracowników. Co gorsza, PKB na mieszkańca i dochód narodowy na mieszkańca dalej rósł!
Gdzie więc powędrowała całe to bogactwo, jeżeli nie zostało wyssane z Chin? Do 0,01% tych, którzy nie musieli „wydobrzeć”, lecz którzy zamiast tego dalej rośli. Oczywiste jest, że nawet parodia Nowej Polityki Ekonomicznej, wykonana przez amatorów, nie przyniosłaby takich rezultatów.
Towarzysze, to nie jest socjalizm, to nie jest socjalistyczna konstrukcja, to nie jest Nowa Polityka Ekonomiczna ani żadna inna wymówka. To późny etap kapitalizmu – to imperializm. To oblicze reakcji. Będziemy nikim innym niż zdrajcami klasowymi, jeżeli wetkniemy nóż w plecy naszych chińskich towarzyszy poprzez wspieranie ich wyzyskiwaczy! Musimy zjednoczyć się z chińskimi pracownikami przeciwko imperializmowi i reakcji wszędzie – krzywda zadana jednemu jest krzywdą zadaną wszystkim. Bez bezkompromisowej walki o prawdę, walki, by obnażyć podstęp, którego celem jest rozbrojenie nas, skłócenie nas przeciwko sobie, tylko utopijni socjaliści wierzą w kurs na socjalizm. Nasza teoria jest przewodnikiem akcji – przewodnikiem, wskazującym drogę do wyzwolenia pracowników wszędzie. Wolność od wyzysku i biedy, wojny i podstępu. Morderczy propagandyści NATO mogą próbować nastawić nas przeciwko sobie, podczas gdy rewizjonistyczni socjal-demokraci chcą, byśmy pogodzili się z nimi i uklęknęli przed naszymi klasowymi wrogami. Tylko nauki Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina, tylko bezkompromisowa walka o wolność może wdrożyć w życie nasze wezwanie o solidarność: PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW, ŁĄCZCIE SIĘ!
Dodatkowe informacje
Czy Chiny są krajem socjalistycznym? Na pewno mianują się krajem socjalistycznym - samo to sprawia już, że wiele ludzi odbiera Chiny jako kraj socjalistyczny. W tym nagraniu czytam krytykę chińskiego „socjalizmu” z marksistowsko-leninowskiej perspektywy, opublikowaną na blogu Red Spectre.