08.03.2024

Jak działa IMPERIALIZM USA?

AMERYKAŃSKI IMPERIALIZM


USA – kraj, który zbudował bazy wojskowe w prawie wszystkich zakątkach świata, który prowadził zbrojne inwazje oraz tajne operacje na wszystkich kontynentach. Drobne decyzje polityczne USA mogą zmienić losy całych krajów. Fluktuacje ekonomiczne USA potrafią przerazić ludzi mieszkających na drugim krańcu świata, gdyż ich dobrobyt jest uzależniony od poczynań dolara i amerykańskiej gospodarki. Amerykańskie media i styl życia zostały wyeksportowane zarówno do miast Europy Wschodniej, jak i do Papuaskiej dżungli. Pomimo hegemonii kulturowej, ekonomicznej i politycznej USA mało kto odbiera to państwo jako imperium. Ci, którzy rozumieją, że wpływ USA wydaję się wymuszony na reszcie świata, sami często nie potrafią dokładnie przeanalizować, jak ten imperializm przebiega. W tym wideo chcę przedstawić wam, na praktycznych przykładach, w jaki sposób przebiega imperializm USA i jakie są często powtarzające się wzorce imperialnych czynów amerykanów.

IMPERIALIZM


Dokładnie zdefiniowałem kapitalistyczny imperializm w jednym z moich poprzednich nagrań. Obejrzyj mój esej o imperialiźmie, jeżeli chcesz w pełni zrozumieć to zjawisko. Nie jest to jednak konieczne. Dla tych, którzy nie oglądali, lub potrzebują podsumowania, streszczę teraz główne aspekty imperializmu.

Imperializm powstaje pod wpływem monopolizacji rynków. Kapitalizm zakłada ciągłą konkurencję — zakłada też więc wygranych i przegranych. Małe przedsiębiorstwa są wypędzane z rynku lub kupowane przez większe przedsiębiorstwa. Duże przedsiębiorstwa łączą się ze sobą, tworząc jeszcze większe przedsiębiorstwa. Wielkie przedsiębiorstwa nie lubią ryzyka, które niesie ze sobą bezpośrednia konkurencja. Używają więc zarówno legalnych, jak i nielegalnych metod, by pokojowo podzielić rynki między sobą i zapewnić sobie stabilny wzrost.

Wielkie przedsiębiorstwa potrzebują wielkiego kapitału, by finansować swoje projekty. Następuje konsolidacja kapitału bankowego. Kapitał bankowy staje się połączony z kapitałem przemysłowym, tworząc tak zwany kapitał finansowy. Gdy rynki w kraju staną się rozwinięte oraz obecna jest duża ilość kapitału finansowego, w celu łatwiejszych zysków przedsiębiorstwa szukają inwestycji za granicą. Można powiedzieć, że jeżeli kraj zostanie przepełniony kapitałem, ten rozlewa się poza granice. Za tym kapitałem często podąża przemoc.

Przedsiębiorstwa inwestujące za granicą potrzebują dwóch zapewnień, by kontynuować swą działalność:
1. Zysk – przedsiębiorstwa inwestujące za granicą chcą zarobić na swych inwestycjach. Zazwyczaj dzieje się to na dwa sposoby – poprzez grabież surowców naturalnych i wyzysk taniej siły roboczej nieobarczonej standardami BHP.
2. Stabilność – inwestycje przynoszą zyski dopiero po długim czasie. W tym okresie bezpieczeństwo inwestycji musi być pewne. Stabilność jest zapewniona przez państwo – poprzez inwazje oraz potajemne operacje CIA, oraz przez kapitalistyczne instytucje takie jak International Monetary Fund, które wymuszają pewną politykę na lokalnym rządzie, upewniając się, że zbyt wiele pieniędzy nie trafi do rąk pracowników. Ponadto stosowane są wszelkie metody przekupstwa i perswazji lokalnych polityków.

KONTEKST HISTORYCZNY


Amerykański imperializm zaczął się wraz z Amerykańską rewolucją. Bogaci właściciele ziem i niewolników zjednoczyli się w walce przeciwko Angielskiemu królowi, który hamował ich imperialne ambicje. Od początku planowali ekspansję USA aż do Pacyfiku. Początkowo rozwój imperium był zasilany głównie niewolniczą pracą oraz grabieżą ziemi i surowców naturalnych należących do Indian. Po wymordowaniu kilkuset tysięcy z nich i zamknięciu reszty w rezerwatach objawione przeznaczenie amerykanów ziściło się, a ich imperium rozciągało się od oceanu do oceanu. Rewolucja industrialna zawitała do USA, które następnie przeszło przez wszystkie etapy kapitalizmu aż do eksportu kapitału finansowego.

Ingerencja USA w zagraniczne sprawy zaczęła się dość wcześnie. Wprowadzona w 1823 doktryna Monroe ostrzegała Europejczyków przed dalszą ingerencją w sprawy Ameryki Północnej i Południowej. Amerykanie sami siebie ogłosili zwierzchnikami wschodniej półkuli. Wielkie Amerykańskie przedsiębiorstwa rozpoczęły inwestycje w krajach Ameryki Południowej, często zapewniając infrastrukturę i prowadząc operacje wydobycia surowców naturalnych. Surowce eksportowali to swojego imperium, upewniając się, że lokalna ludność za pracę dla nich otrzyma prawie nic. Gospodarka Ameryki Południowej była już przystosowana przez Europejczyków pod imperialne projekty – oznacza to, że gospodarki większości krajów polegały na produkcji jednego, lub kilku głównych surowców, przeznaczonych do eksportu. Amerykanie postanowili przejąć ten biznes.

Szybko za amerykańskimi inwestycjami podążyła amerykańska przemoc. Amerykańskie interwencje w sprawy Ameryki Łacińskiej zaczęły się już w drugiej połowie dziewiętnastego wieku i nabrały tempa przed początkiem dwudziestego wieku. Po wygranej wojnie z Hiszpanią, amerykanie uzyskali kontrolę nad Kubą, Portoryko, Filipinami i Guamem. W celu ochrony swych interesów w handlu cukrem i bananami Amerykanie przez najbliższy okres rozpoczęli serię inwazji i okupacji znaną jako wojny bananowe. Pod długotrwałą okupacją militarną znalazły się takie kraje jak Kuba, Republika Dominikańska, Nikaragua i Honduras. Amerykanie tłumili również rebelie na Filipinach, a nawet w Chinach.

Po drugiej wojnie światowej europejskie imperia traciły kontrolę nad swymi posiadłościami w Afryce i w Azji. Stawało się oczywiste, że w nowym porządku świata nie ma już miejsca na bezpośrednią militarną okupację kolonii. Amerykanie znaleźli w tej sytuacji idealną okazję na wprowadzenie swojego modelu kolonialnego opartego na dominacji ekonomicznej i politycznej. Za każdym razem, gdy w Afryce pojawiał się ktoś, kto mógł zjednoczyć państwo przeciwko zachodnim interesom, CIA nie cofało się przed organizowaniem zamachów stanu ani zabójstw, by uchronić swoje interesy w regionie. W krajach takich jak Wietnam, amerykanie nie cofnęli się przed rozpętaniem wojny oraz ludobójstwem w celu próby utrzymania kolonialnych zależności.

Taki układ świata, w którym Ameryka przoduje nad Europą i wraz z Europejczykami plądruje kraje Trzeciego Świata, był dla Amerykanów bardzo pożądany, więc robili wszystko by utrzymać status quo. Amerykanie zmuszali polityków do współpracy poprzez zastraszanie, przekupstwa oraz wymuszanie konkretnych polityk poprzez warunki pożyczek, których kraje Trzeciego Świata desperacko potrzebowały. Jakakolwiek próba zmiany systemowej, w postaci demokratycznego wyboru antyamerykańskiego prezydenta, bądź rewolucji spotykały się z silną reakcją ze strony USA, które przy użyciu CIA organizowało zamachy stanu, zabójstwa, zbrojne inwazje oraz uzbrajało przychylne im ogranizacje paramilitarne. Od drugiej wojny światowej Amerykanie interweniowali między innymi w Iranie (1953), Gwatemali (1954), na Kubie (1961), w Kongo (1960-1965), w Chile, na Haiti, w Hondurasie, Salvadorze, Nikaragui, Panamie, Republice Dominikańskiej, Wenezueli, Boliwii, Brazylii, Argentynie, Libii i o wiele więcej.

NEO – KOLONIALIZM


Metoda działania Amerykanów jest dość prosta i dobrze znana. Jest to typowy neokolonializm, czyli proces umożliwiający trzymanie całych państw pod butem, jednocześnie zapewniając im nominalną niepodległość. Władza w państwach post-kolonialnych jest, podobnie jak w większości krajów, w rękach bogatej mniejszości. Właściciele ziemi lub złóż surowców współpracują z Amerykanami, którzy często zapewniają infrastrukturę i technologię potrzebną do wydobycia surowców. Ta klasa społeczna współpracująca z zagranicznym imperium jest nazywana kompradorami. Wyprzedają oni swój kraj za grosze, pozwalają rozkradać własne kraje w zamian za ochłapy rzucone im przez Amerykanów, które w mniej rozwiniętych krajach i tak są wartę fortunę. Najmniej z tego całego przedsięwzięcia mają oczywiście robotnicy i rolnicy, którzy zajmują się faktyczną produkcją.

Oczywiście lokalnym ludziom się to nie podoba i często jednoczą się w strajkach i wszelkiego rodzaju buntach, protestach i bojkotach. Nie są w stanie wiele osiągnąć, gdyż Amerykanom zależy na tym, by utrzymać te kraje w niedorozwinięciu, gdyż im mniej kapitału zostaje w krajach trzeciego świata, tym więcej kapitału wędruje do USA. Amerykanie używają w tym celu kilku znanych zagrywek.

Pierwszą z nich są pożyczki z International Monetary Fund lub World Bank. Pod pretekstem rozwoju infrastruktury i modernizacji kraju Amerykanie wpychają krajom Trzeciego Świata neoliberalne reformy rynków, które zapewniają, że pensje i standardy życia pozostaną niskie, sektor publiczny pozostanie niedofinansowany lub zostanie sprywatyzowany i wyprzedany zagranicznym inwestorom, czas pracy i wiek emerytalny pozostanie wysoki, itd.

Drugą z nich jest wsparcie finansowe i militarne dla skorumpowanych rządów w celu stłumienia protestów i strajków. Dodatkowo Amerykanie często bezpośrednio fundują tak zwane szwadrony śmierci – skrajnie prawicowe grupy paramilitarne zajmujące się pozasądowym wymierzaniem kary śmierci na rewolucjonistach i aktywistach poszukujących zmiany zepsutego systemu.

Trzecią zagrywką jest zamach stanu – jeżeli klasa pracująca danego kraju demokratycznie wybierze prezydenta reprezentującego ich interesy, Amerykańska agencja CIA nie waha się zapewnić odpowiedniego wyposażenia i szkolenia w celu przeprowadzenia zamachu stanu, bądź po prostu zabójstwa. Najbardziej znane przykłady zamachu stanu spotkamy w Chile, w Iranie, w Ghanie.

Ostateczną zagrywką jest przygotowanie inwazji. Od czasu wojny w Wietnamie amerykanie unikają jednak otwartych wojen, korzystając z jak najmniejszych i najskuteczniejszych oddziałów oraz prywatnych najemników. Amerykanie również znani są z przygotowywania kontrrewolucji we współpracy z ludźmi, którzy opuścili swój kraj, gdy doszło w nim do rewolucji. Najlepszym tego przykładem jest kontrrewolucja w Gwatemali, przygotowana dlatego, że ludzie chcieli odebrać nieużywaną ziemię należącą do koncernu United Fruit, dzisiaj znanego jako Chiquita. Amerykanie podjęli próbę inwazji na Kubie (lecz zaprzestali kolejnych prób dopiero po groźbie rozpętania wojny atomowej.

Po udanym zamachu lub inwazji Amerykanie oczywiście muszą przez jakiś czas wspierać zainstalowanego faszystowskiego dyktatora, który morderczymi metodami będzie terroryzował lokalną ludność tak długo, aż odechce im się poszukiwać poprawy własnej sytuacji. Znanymi przykładami tego są Augusto Pinochet w Chile lub Carlos Castillo Armas w Gwatemali.

Oczywiście to nie wszystko. Amerykanie nie tolerują żadnej alternatywy dla swojej dominacji. Jeżeli jakiś kraj więc odniesie sukces w uzyskaniu faktycznej niepodległości oraz uda mu się odeprzeć nadchodzącą inwazję, może się spodziewać, że tak długo, jak istnieją Stany Zjednoczone, kraj który uzyskał niepodległość, będzie ciągle spotykał się z próbami sabotażu. Korea Północna do dziś trzymana jest pod ścisłymi sankcjami. Po wojnie w Wietnamie, USA zmusiło rząd w Wietnamie do spłacania długów nagromadzonych przez poprzedni rząd. Kuba do dziś trzymana jest przez USA w absurdalnym embargo, na mocy którego żadna firma, która robi interesy na Kubie, nie ma prawa robić interesów w USA. Od wielu dekad Narody Zjednoczone głosują w sprawie zniesienia tego embargo – średnio 185 krajów głosuje za zniesieniem embargo przeciwko dwóm głosującym przeciw. Amerykanie otwarcie przyznają, że te akcje są podejmowane w celu zadania jak największego cierpienia ludziom żyjącym w tamtych krajach.


NEO – LIBERALIZM


Do lat siedemdziesiątych imperializm zapewniał Amerykanom stabilny wzrost gospodarczy i wysoką jakość życia przeciętnego obywatela. Jednak zyski korporacji powoli przestawały rosnąć tak szybko, jak rosły do tej pory. Amerykańska klasa rządząca zauważyła, że zyski korporacji są największe w krajach Trzeciego Świata – tam, gdzie pensje są niskie, bezpieczeństwo i higiena pracy zaniedbana a sektor publiczny jest w opłakanym stanie. By zwiększyć zyski korporaci, w latach siedemdziesiątych Ronald Reagan zaczął wprowadzać neoliberalne reformy, mające na celu przeobrażenie Ameryki w kraj trzeciego świata lub, ujmując to innymi słowy, przenieść koszta prowadzenia imperium również na mieszkańców rdzenia imperium. Rozwiązanie korporacyjnych problemów polegało na tym, by przełożyć jak najwięcej pieniędzy klasy pracującej w sektor prywatny.

Także za kadencji Reagana możemy zaobserwować następujące zmiany:
Pensje, po uwzględnieniu inflacji, przestały rosnąć, pomimo wzrostu produktywności pracownika.
Różnica między najbogatszymi a resztą społeczeństwa zaczęła się powiększać.
Koszt wyższej edukacji poszedł drastycznie w górę.
Niektóre stany próbują obniżyć minimalny wiek wymagany do bycia zatrudnionym.
Stopa zysków dla prywatnych przedsiębiorstw nieco wzrosła.

Ludzie w USA są coraz bardziej rozczarowani faktem, że pomimo ciężkiej pracy nie są w stanie zapewnić sobie warunków życia w połowie tak dobrych, jak ich rodzice i dziadkowie. Coraz częściej zabierają swoje problemy na ulicę. Niestety każde zakłócenie pokoju jest odbierane przez rząd jako powód do dofinansowywania i uzbrajania policji. Policja w stanach od zawsze otrzymuje ogromny budżet – ich rolą jest nękać dyskryminowane mniejszości, przede wszystkim czarnoskórych. Nieefektywne sposoby walki z przestępczością stają się kolejnym pretekstem do postępującej militaryzacji policji.

Oczywiste jest, że mieszkańcy imperium również ponoszą koszta jego utrzymania. W końcu to nie im ma to imperium służyć, lecz tym, co są u władzy. Można tutaj zauważyć analogię do klasy robotniczej w Anglii w XIX wieku – pomimo bycia częścią najbogatszego w tamtych czasach imperium oraz wykonywania ciężkiej pracy umożliwiającej dalszy jego rozwój, angielscy robotnicy wcale nie cieszyli się lepszą jakością życia niż robotnicy wielu innych krajów.

DYKTATURA OLIGARCHII


W słowach Juliusa Nyerere, pierwszego prezydenta Tanzanii – „USA również jest krajem jednopartyjnym, lecz z typową amerykańską ekstrawagancją, mają dwie partie”. Partia demokratów i republikanów nie różni się prawie niczym oprócz estetyki i obietnic. W swoich postępowaniach są prawie identyczni. Nic dziwnego, skoro reprezentanci obu partii są skorumpowani przez te same korporacje, drogą legalnego przekupstwa, czyli tak zwanego lobbyingu. Nawet nieradykalne osoby szukające zmiany są uciszane, tak, jak Bernie Sanders. Obie partie, chociaż na co dzień udają największe przeciwieństwa, zjednoczą się przeciwko głosom szukającym faktycznej zmiany. Zarówno jedni, jak i drudzy reprezentują tylko i wyłącznie interesy największych kapitalistów.

PROPAGANDA


By utrzymać status quo wewnątrz kraju, pomimo spadających standardów życia, potrzebny jest silny aparat państwowy. Od najmłodszych lat amerykanom jest wpajane, że ich kraj jest najlepszy na świecie. Bardzo niska jakość edukacji, zwłaszcza w dziedzinie historii i geografii sprawia, że amerykanie faktycznie w to wierzą. Ponadto rola USA w historii jest opisywana w sposób kompletnie zakrzywiony, by amerykanie nie zrozumieli, że to właśnie ich rząd jest tymi złymi – że to amerykanie są dokonującymi grabieży i zagrażającymi pokojowi na świecie terrorystami. Wręcz przeciwnie, amerykanom wmawia się, że ich rząd niesie cywilizacje, pokój, wolność i demokracje – są to podobne propagandowe zagrywki stosowane przez każde imperium w historii.

Amerykańskie media ciągle wymyślają nowych wrogów, których amerykańska populacja ma się bać i wierzyć, że ich rząd ich przed nimi ochroni. W ten sposób jest zachowana jakaś jedność pomimo dużej polaryzacji społeczeństwa – rząd dobrze zdaje sobie sprawę, że posiada największe poparcie w czasie rozpoczynania nowej wojny. Kiedy jedna wojna zostanie wygrana lub przegrana, szybko pojawia się następny wróg – jednego dnia wrogiem są komuniści, następnego terroryści, islamscy ekstremiści, nielegalni imigranci, ideologia LGBT i Chińczycy. Pomimo obietnic szukania pokoju na świecie, Imperium Amerykańskie zdaje się być ciągle w stanie wojny, lub przygotowania do wojny.

Amerykanie określają swoje instytucje medialne i naukowe jako wolne, jednak media fundowane z prywatnych kieszeni pchają kapitalistyczną narrację. Lewicowi profesorowie historii czy ekonomii są bardzo niemile widziane i ich życie jest utrudniane na każdym kroku. Nawet w internecie, znalezienie antysystemowych treści nie jest łatwe, gdyż większość wyszukań jest raczej zgodna z ogólną narracją, a naukowe dokumenty są za paywallem.

KONKLUZJA


USA jest krajem imperialnym, lecz chyba pierwszym w historii, które wmawia swoim mieszkańcom, że wcale nim nie jest. W dzisiejszych czasach ludobójstwo i rabunek Trzeciego Świata nie jest już powszechnym powodem do dumy, tak, jak w np. w XIX. USA zakrywa swe czyny przed własną populacją, która jest potrzebna głównie do tego, by dawać się wyzyskiwać, oraz konsumować jak najwięcej jak najmniej potrzebnych im rzeczy.

USA, by utrzymać styl życia zarówno bogatych, jak i biednych mieszkańców imperium, musi wyzyskiwać ogromną część świata, która jest trzymana pod okrutnym butem amerykańskiej przemocy zmuszającym kraje Trzeciego Świata do pozostania w niedorozwinięciu i biedzie. W dzisiejszych czasach sytuacja ulega zmianie — konkurencję dla hegemonii imperializmu USA stanowi Chiński imperializm — który konkuruje z Amerykańskim imperializmem, oferując krajom Trzeciego Świata mniej pasożytnicze warunki oraz mniejszą ingerencję w lokalny rząd.


POLECANA LITERATURA


By dowiedzieć się więcej o sposobach ekonomicznej dominacji USA nad krajami Trzeciego Świata, polecam książkę Johna Perkinsa o tytule „Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty”.
By dowiedzieć się więcej o militarnych oraz tajnych operacjach USA warto zajrzeć w twórczość Wiliama Bluma, zwłaszcza jego najbardziej znaną książkę – „Killing Hope”. Niestety nie wiem, czy twórczość tego autora została kiedykolwiek przetłumaczona na Polski.
By dowiedzieć się więcej o działaniu amerykańskiego imperium jako całości, polecam książkę Michaela Parenti pod tytułem „ Against Empire”, również niedostępną po Polsku.
Dla dokładnego zrozumienia fenomenu imperializmu oraz neokolonializmu kluczowe są następujące tytuły:
- Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu autorstwa Lenina
Oraz, niestety niedostępne po polsku:
- „Neo-colonialism - the last stage of imperialism” autorstwa Kwame N’krumaha.

Dodatkowe informacje

USA to imperium tak potężne, że każdy cesarz Rzymu, każdy Perski król królów, każdy Egipski faraon, każdy Chiński cesarz, każdy rosyjski Car i każdy Brytyjski monarcha nie mógłby wyjść z podziwu. Lecz chyba pierwszy raz w historii jesteśmy świadkami imperium, które nie mówi o sobie otwarcie, że nim jest. Jego mieszkańcy są przekonani, że mają demokrację - oraz, że wpływ USA na sytuacje na świecie jest pozytywny. Jego mieszkańcy nie są dumni z wymuszonych gospodarczych restrukturyzacji całych państw - nie są tego nawet świadomi. Jak funkcjonuje najpotężniejsze imperium w historii ludzkości? Jak funkcjonuje imperium, które próbuje zataić, że nim jest? Na to pytanie odpowiadam w tym wideoeseju.



Linki:

Parenti against empire
http://uploads.worldlibrary.org/uploads/pdf/20180112220352parenti_against_empire.pdf

Perkins ekonomiczny Hitman
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/2209/hitman-wyznania-ekonomisty-od-brudnej-roboty

Wiliam Blum
https://williamblum.org/

Lenin Imperializm
https://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/index.htm

Nkrumah Neokolonializm
https://www.mar

Wersja PDF